Na scalonych ziemiach

Z Encyklopedia Pomorza Zachodniego - pomeranica.pl
Wersja z dnia 19:38, 11 sty 2017 autorstwa Sylwia Wesołowska (dyskusja | edycje) (→‎Autor)
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Na scalonych ziemiach
Na scalonych ziemiach
Autor Henryk Stażewski
Lokalizacja Muzeum Narodowe w Szczecinie
Data powstania 1950-1951
Materiał olej, płótno,

130 x 98 cm

Wymiary {{{wymiary}}}


Obraz Henryka Stażewskiego, Na scalonych ziemiach, kolekcja Muzeum Narodowego w Szczecinie.

Autor

Henryk Stażewski, urodzony 9 stycznia 1894 roku w Warszawie, zmarły 10 czerwca 1988 roku tamże, należał do grona twórców budujących legendę polskiej awangardy międzywojennej, a także ostoję powojennej neoawangardy. Po odbyciu studiów w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych organizował najważniejsze ugrupowania ruchu nowoczesnego w kraju: Ekspresjoniści Polscy (1917), Blok (1924), Praesens (1926), a. r. (1929), oraz za granicą: Cercle et Carré (1929) i Abstraction-Création (1931). Był współwydawcą czasopism artystycznych: „Blok”, „Praesens”, „L’Art Contemporain – Sztuka Współczesna” oraz współinicjatorem międzynarodowej kolekcji sztuki nowoczesnej, wystawianej w Muzeum Historii i Sztuki im. Juliana i Kazimierza Bartoszewiczów w Łodzi (dziś Muzeum Sztuki). Jego styl oscylował między doświadczeniami kubizmu w młodości oraz Picassowskiego surrealizmu i klasycyzmu w latach 30.– 40. XX wieku, jednak dzieła najliczniejsze i najbardziej typowe dla jego oeuvre reprezentują abstrakcję geometryczną.

Historia

Czołowy polski konstruktywista, utrzymujący bliskie kontakty z paryską bohemą, wykonał na początku lat 50. XX wieku kilka prac utrzymanych w stylistyce figuratywnych dzieł Edouarda Pignona oraz wczesnych obrazów Andrégo Fougerona. Jedna z nich, zatytułowana "Na scalonych ziemiach", została zaprezentowana podczas II Ogólnopolskiej Wystawy Plastyki, czynnej od grudnia 1951 do lutego 1952 roku w warszawskiej Zachęcie.

Opis

Obraz przedstawia chłoporobotnika w luźnej koszuli i kaszkiecie, dumnie siedzącego na maszynie rolniczej. Ukazany w planie niemal „amerykańskim”, niczym kowboj zdobywający Dziki Zachód w popularnym westernie, zamiast broni palnej dzierży w wyolbrzymionych dłoniach ster pojazdu. Lśniąca karoseria wypełnia dolną część kompozycji, rozsadzając ją po diagonali ku prawemu narożnikowi. Precyzyjny rysunek i racjonalnie obmyślana tektonika obrazu nakierowują wzrok widza na przecinające się dukty pionowej osi całości, spojenia pokrywy silnika i drążka biegów traktora. Znajdująca się tam idealnie okrągła jasna plama reflektora, równa wielkości głowy bohatera, podkreśla jego krocze, nadając scenie libidinalny, prokreacyjny charakter. Co ciekawe, sama ziemia, której uprawa zdaje się być tematem przedstawienia, pozostała poza jego kadrem. Ramy kompozycji wypełnia monumentalna postać o migdałowatym kształcie, statecznie tronująca na tle nieba. Wzniecany przez maszynę jasny pył zarysowuje wokół konturu mężczyzny świetlisty nimb. Maszyna staje się zatem zmechanizowanym słonecznym rydwanem, chłoporobotnik zyskuje zaś cech boskich, oświetlając drogę ku przyszłości.

Lekcja geometrii została tu wykorzystana w stalinowskiej misji planu sześcioletniego, nie przynosząc jednak sukcesu w artystycznym konkursie: w oczach jurorów Stażewski pozostawał „formalistą”. Protekcjonalnie pisała o ćwierć wieku młodsza od malarza Krystyna Czarnocka, wówczas studiująca historię sztuki u teoretyka socrealizmu Juliusza Starzyńskiego: „Nie można pominąć tutaj kompozycji H. Stażewskiego pt. Na scalonych ziemiach, ze względu na wagę jej na drodze przełamywania się tego artysty, drogę świadczącą o dużym wysiłku i szczerości jego poszukiwań. Oczywiście daleki jest on jeszcze od wymagań stawianych obrazom realizmu socjalistycznego. Rażą nas tu pewne deformacje rysunkowe, jednakowa „blaszaność” samego traktoru, jak i ubrania traktorzysty oraz pewna plakatowość ujęcia całości, szczególnie w rozwiązaniu kolorystycznym. Tym niemniej wydaje mi się, że wielką zaletą tej pracy jest przekonywająca prawda i szlachetność twarzy traktorzysty, która przy wyraźnej indywidualizacji ma charakter symbolu, w najlepszym tego słowa znaczeniu. To osiągnięcie treściowe jest o tyle cenniejsze, iż widać wyraźnie, że nie jest to przypadek, że jest to założenie świadome, konsekwentnie przeprowadzone środkami malarskimi, a jednocześnie świadczące o dużych możliwościach tego autora”.[1] Sam wolał zapomnieć o tej i podobnych pracach, szybko powróciwszy do skrajnie awangardowych problemów abstrakcji.

Przypisy

  1. Tematyka pracy, „Przegląd Artystyczny” 1952, nr 1, s. 34–35.


Bibliografia

  • Bożena Kowalska, Henryk Stażewski, Warszawa 1985;
  • Szymon Piotr Kubiak, Daleko od Moskwy. Gérard Singer i sztuka zaangażowana, Szczecin 2016.



Logo pomeranica.jpg
Autor opracowania: dr Szymon Piotr Kubiak