Cechy rzemieślnicze w Gryficach

Z Encyklopedia Pomorza Zachodniego - pomeranica.pl
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Pieczęć cechu szewców w Gryficach, XVIII w. Fot. M. Pawłowski

Gryfice, miasto lokowane na prawie lubeckim w 1262 roku, rozwijało się przez pierwsze wieki głównie w oparciu o rolnictwo. W mieście rozwinęło się także wpływowe kupiectwo oraz warstwa rzemieślnicza, skupiona w organizacjach cechowych. Pełniły one niezwykle ważną rolę, organizując całokształt spraw zawodowych. Miały na celu wspieranie działalności swoich członków, nadzór nad jakością i rozmiarami produkcji, czuwały nad wykształceniem nowych rzemieślników, zwalczały konkurencję na wsi i wewnątrz miasta. Pełniły wobec swoich członków również funkcje administracyjne i sądownicze.

Działały na podstawie statutów, zatwierdzanych przez władze miejskie, a w wieku XVII i XVIII przez króla Prus. Regulowały one działalność korporacji: wybór i kompetencje starszyzny cechowej, niekiedy liczebność cechu, system edukacji, zakres zadań, obowiązki i przywileje. Struktura organizacji była przejrzysta – na samym dole stali uczniowie, przyjmowani do terminu na przeciętnie 2-3 lata (w przypadku cechów o dwóch specjalizacjach na 4 lata, jeśli uczeń zdecydował się na obie).[1] Po wyzwoleniu ich na czeladników zobowiązani byli do tzw. wędrówki czeladniczej (2 lata) i dalszej praktyki. Na szczycie hierarchii znajdowali się mistrzowie, spośród których wybierano starszych, zarządzających oraz reprezentujących całą korporację.

Zdobycie praw mistrzowskich nie było łatwe, wiązało się nie tylko z odpowiednimi umiejętnościami, popartymi majstersztykiem i egzaminem, ale również ze znacznymi kosztami. Przykładowo mistrz cechu kowali w Gryficach zapłacić musiał 70 guldenów pomorskich, cechu krawców nawet 100, co zmuszało młodych do zaciągania długów lub rezygnacji.[2] Dopiero w 2. poł. XVII i XVIII wieku kolejne zarządzenia królów pruskich uregulowały te kwestie, odgórnie wyznaczając niższe opłaty.[3]

Ważnym momentem w życiu każdego cechu były zgromadzenia cechowe, które odbywały się dwa, później cztery razy do roku, ewentualnie zgromadzenia nadzwyczajne. Omawiano wtedy bieżące problemy korporacji, wyzwalano uczniów czy czeladników, przyjmowano nowych mistrzów, pobierano opłaty i składki, rozpatrywano skargi. Sprawy rozsądzane na zgromadzeniach miały charakter bardzo różnorodny, choć związany z całokształtem spraw zawodowych. Zajmowano się kwestią nieuczciwej konkurencji, zaległych płatności, nieodpowiedniego zachowania, sporami między poszczególnymi członkami cechu etc. W protokołach ze zgromadzeń znaleźć można bogaty materiał, ilustrujący wszelkiego rodzaju konflikty.[4]

Cechy posiadały także określone zobowiązania względem miasta, zwłaszcza jego obronności. Statuty określały przykładowe uzbrojenie, jakie posiadać musiał każdy rzemieślnik.[5] Zmieniło się to w XVII i XVIII w., kiedy zmienił się charakter prowadzonych wojen.

Bardzo istotny był także aspekt religijny bractw rzemieślniczych. W miarę swoich możliwości finansowych starały się ufundować ołtarz w kościele, który był następnie przez nich utrzymywany i gdzie zbierano się na nabożeństwa. Niejednokrotnie finansowano także wikarych w kościele, a także tworzono bractwa kościelne, w zależności od wielkości i siły cechu samodzielnie lub wspólnie z innymi.
W Gryficach działało bractwo św. Jakuba założone przez krawców, szewców i kowali, które ufundowało wikariat w kaplicy „za murami”, gdzie się gromadziło na modlitwę. [6]

Wśród społeczności miejskiej Gryfic różnica w statusie warstwy rzemieślniczej i kupieckiej była wyraźnie widoczna. Zdecydowanie dominującą rolę pełniło kupiectwo, którym handel przynosił znacznie większe zyski, niż mogła przynieść produkcja rękodzielnicza. Zdobywszy silne wpływy w dziedzinie zarządu, zepchnęli warstwę rzemieślniczą na dalszy plan. W radzie miasta zasiadali niemal wyłącznie kupcy, do nielicznych wyjątków należał szklarz o nazwisku Krüger, który piastował stanowisko burmistrza i sukiennik Hohhenhausen. Obaj jednak byli wyjątkowo zamożni, a obok swojej podstawowej pracy zawodowej zajmowali się również dodatkowo działalnością handlową. Zupełnie incydentalnie dopuszczano starszyznę cechową do obrad rady. Prowadziło to do licznych antagonizmów miedzy tymi dwiema warstwami. Po stronie rzemieślników opowiadała się najczęściej także reszta mieszkańców. Współdziałanie patrycjatu ze starszyzną cechową widoczne było natomiast w tych momentach, kiedy wspólny interes obu grup wymagał zwiększenia siły nacisku.[7]

Trudno stwierdzić, kiedy powstały pierwsze organizacje cechowe w Gryficach. Zdecydowanie najbardziej znaczącą i największą korporacją już w średniowieczu była gildia browarników, licząca około 50 członków. W tym samym okresie istniały już także cechy kowali, murarzy, sukienników, tkaczy, płócienników, krawców, ślusarzy, tokarzy, bednarzy, nożowników, stolarzy, piekarzy, cukierników, rzeźników, kuśnierzy, rymarzy, szewców, garbarzy, kaletników, szklarzy, złotników i białoskórników. Osobną korporację tworzyli kramarze - drobni kupcy nie trudniący się rękodziełem. W mieście działali także inni rzemieślnicy, jak cyrulicy, balwierze, łaziebnicy, kotlarze, młynarze czy kapelusznicy, byli jednak zbyt nieliczni, by stworzyć odrębne grupy zawodowe.[8]

Późniejsze dane można znaleźć w opisie Pomorza Ludwiga W. Brüggemanna, w którym przedstawił sytuację gospodarczą i społeczną Gryfic pod koniec XVIII wieku. Wymienia on 42 gałęzie rzemiosła uprawiane w mieście oraz liczbę działających mistrzów. Najliczniej reprezentowani byli szewcy (36), Brandweinblasen (33),[9] browarnicy (21), piekarze, piwowarzy i krawcy (po 15) czy kowale (10). Po kilku mistrzów działało w branży bednarskiej (9), stolarskiej (7), rzeźnickiej i rębaczy (po 6), tkackiej, murarskiej i ślusarskiej (po 5) oraz kupieckiej (kupców kolonialnych, tzw. Materialisten 4). Najmniej liczni byli kuśnierze, powroźnicy, balwierze czy farbiarze piękni i czarni (po 3), tokarze, szklarze, perukarze, siodlarze, garncarze czy cieśle (po 2), wreszcie cyrulicy, rękawicznicy, wycinacze desek (Brettschneider), studziennicy, introligatorzy, rybacy, handlarze suknem, grzebieniarze, blacharze, guzikarze, kotlarze, iglarze, pasamonicy, handlarze jedwabiem, zegarmistrze czy białoskórnicy (tylko po 1).[10] Zaobserwować można, iż niektóre zawody utrzymały swoje znaczenie (browarnicy i gorzelnicy, szewcy, krawcy czy piekarze), inne podupadły (szklarze, złotnicy), niektóre wreszcie powstały dopiero w późniejszym okresie na skutek postępującej specjalizacji (farbiarze, rękawicznicy, rębacze czy handlarze jedwabiem).

XVII i XVIII wiek były okresem bardzo trudnym dla organizacji cechowych w Gryficach. Kolejne wojny, niosące ze sobą ogromne zniszczenia, rujnujące kwaterunki wojsk i choroby dziesiątkujące ludność, sprawiły iż rzemiosło podupadło, a liczba fachowców znacznie zmalała. Odbudowa sytuacji gospodarczej miasta w XVIII wieku była mozolna, nigdy też nie powrócono do stanu wcześniejszego. Zmieniające się czasy przyniosły rozwój przemysłu manufakturowego, który stopniowo zaczął zdobywać coraz więcej miejsca na rynku, wypierając w znacznym stopniu drobne zakłady rzemieślników cechowych.

Pieczęć cechu ślusarzy, ostrogarzy, rusznikarzy, zegarmistrzów i lewarników w Gryficach, 1798. Fot. M. Pawłowski

W okresie rozkwitu rękodzielnictwa ogromną rolę w życiu gospodarczym Gryfic i zamieszkujących w nich rzemieślników, podobnie zresztą jak w przypadku wszystkich ośrodków miejskich, były targi. Najważniejsze odbywały się raz do roku (jarmarki) i ściągały znaczne rzesze klientów z innych miast i okolicznych wsi. Największymi był jarmark „świętego Gawła”, który miał miejsce 10 października oraz targi miodowe (30 września) i drobiarskie.[11] Jarmarki były nieraz jedyną możliwością sprzedaży niektórych produktów czy własnych wyrobów przez ludzi spoza cechów, otwarte były także dla obcych kupców i rzemieślników, co niejednokrotnie prowadziło do konfliktów.[12] Jakość towarów wystawianych na targach była sprawdzana przez wyznaczonych urzędników. [13]

Solą w oku cechów rzemieślniczych była nie tylko konkurencja podczas targów, ale w większym stopniu partacze, czyli ludzie, którzy trudnili się rzemiosłem bez zezwolenia, poza wszelką kontrolą. W samych Gryficach partaczy zajmujących się krawiectwem było w 1746 roku około 50, znacznie więcej niż mistrzów cechowych.[14] Poruszano tę kwestię bardzo często zarówno w urzędowych pismach, przywilejach czy zaleceniach, jak również w licznych skargach starszyzny cechowej skierowanych do urzędów państwowych.[15] Reakcją były zazwyczaj podtrzymanie zakazu oraz konfiskata – zarówno narzędzi, jak i wyrobów. Problem powracał jednak w zasadzie aż do końca istnienia cechów w takim kształcie. XIX wiek przyniósł rozwój przemysłu manufakturowego, co diametralnie zmieniło sytuację w rzemiośle, rozsadzając dotychczasowe struktury.

Przypisy

  1. AP Szczecin, Akta miasta Gryfice, sygn. 282.
  2. S. Rzeszowski, Ważniejsze momenty dziejów Gryfic, „Szczecin”, 1962, nr IX-X, s. 29.
  3. Przykładowo przywilej z 1739 roku: AP Szczecin, Cechy miasta Banie, sygn. 6 czy trochę późniejszy z 1848 roku AP Szczecin, Akta miasta Gryfice, sygn.295.
  4. AP Szczecin, Akta miasta Gryfice, sygn. 283.
  5. S. Rzeszowski, op. cit., s. 29.
  6. S. Rzeszowski, op. cit., s. 29.
  7. S. Rzeszowski, op. cit., s. 33.
  8. S. Rzeszowski, op. cit., s. 28.
  9. Brüggemann używa tu nazwy trudnej do zdefiniowania, możliwe, iż chodzi tu o grupę osób doprawiających wódkę. Zob. W.L. Brüggemann, Beiträge zur ausführlichen Beschreibung des Königl. Preussischen Herzogthums Vor- und Hinter-Pommern, T.1, Szczecin 1800.
  10. L.W. Brüggemann, op.cit., tabele.
  11. S. Rzeszowski, op. cit., s. 28.
  12. AP Szczecin, Akta miasta Gryfice, sygn. 293.
  13. AP Szczecin, Akta miasta Gryfice, sygn. 293.
  14. AP Szczecin, Akta miasta Gryfice, sygn. 283.
  15. AP Szczecin, Akta miasta Gryfice, sygn. 290.


Bibliografia

  • Buczek Roman, Pieczęcie cechów zachodniopomorskich od XV do XIX wieku. Cz. I: Katalog. „Materiały Zachodniopomorskie”, 1960, t. 6, s. 419-454.
  • Grenser Alfred, Zunft-Wappen und Handwerker-Insignien: eine Heraldik der Künste und Gewerbe. Frankfurt am Main, 1889.
  • Pawłowska Agnieszka, Cechy rzemieślnicze w Gryficach i ich pieczęcie, w: Trzebiatów - spotkania pomorskie 2008, red. Janina Kochanowska, Pruszcz Gdański, Trzebiatów 2009, s. 151-160.
  • Rzeszowski Stanisław, Ważniejsze momenty dziejów Gryfic, „Szczecin”, 1962, nr IX-X, s. 21-39.
  • Wachowiak Bogusław, Rozwój gospodarczo-społeczny Pomorza Zachodniego od połowy XV do początku XVII wieku. w: Studia i Materiały do dziejów Wielkopolski i Pomorza, T. IV, z. 1, 1958, s. 75-124.
  • Wehrmann Martin, Geschichte von Land und Stadt Greifenberg, Greifenberg 1927.



Logo pomeranica.jpg
Autor opracowania: dr Agnieszka Pawłowska