Mieczysław Halski

Z Encyklopedia Pomorza Zachodniego - pomeranica.pl
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Mieczysław Halski
dziennikarz
brak zdjecia
Data urodzenia 10 lutego 1907
Miejsce urodzenia Żywiec
Data śmierci 15 grudnia 1954
Miejsce śmierci Warszawa
Miejsce spoczynku Cmentarz Wojskowy w Warszawie
kw. C 17, rz. 2, nr 1
Lokalizacja grobu zobacz na mapie
Narodowość polska


Mieczysław Halski (1907-1954) - dziennikarz, założyciel i redaktor naczelny pierwszych polskich pism w Szczecinie

Życiorys

Lata młodości, okres wojny

Urodził się 10 lutego 1907 roku w Żywcu w rodzinie urzędniczej, był synem Bazylego i Marii (z d. Dudek). Miał siostry: Eugenię (później: Musiałową 1905-1993), która została nauczycielką oraz zmarłą w młodości Zofię Janinę (1910-1926). Wychował się w Poznaniu. Ukończył Państwowe Gimnazjum Marii Magdaleny w Poznaniu, najstarszą poznańską szkołę. W szkole średniej redagował gazetkę szkolną [1]. Po egzaminie maturalnym [2] (maj 1927 r.) rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. W dokumentach z okresu studiów M. Halski podawał informację o ojcu emerycie, który mieszkał przy ul. Grunwaldzkiej 20, z czego można wnioskować, że matka zmarła wcześniej.

Świadectwo dojrzałości M. Halskiego, 1927.
Archiwum UAM

Podczas studiów Halski pełnił funkcję sekretarza semestru letniego 1929/30. Udzielał się też w konwencie „Posnania” – korporacji studentów Uniwersytetu Poznańskiego [3].

Studia magisterskie z zakresu filologii polskiej ukończył na Uniwersytecie Poznańskim w 1933 r., a następnie kontynuował naukę na Wyższym Kursie Dziennikarskim w Wyższej Szkole Handlowej w Poznaniu. W latach 1936-1937 pracował w tygodniku „Państwo Pracy” [4], redagując kolumnę literacką, a od 1937 r. w Agencji Społeczno-Informacyjnej w Warszawie, zbliżonej do piłsudczykowskiego antyendeckiego Legionu Młodych.

W 1939 r. jako podchorąży 36. Pułku Piechoty uczestniczył w kampanii wrześniowej. W walkach o Fort Czerniakowski został ranny, otrzymał – jak podawał w ankiecie personalnej - Krzyż Walecznych. Dostał się do niewoli niemieckiej. Przebywał w Stalagu II a (Neubrandenburg) oraz w obozie karnym w Fürstenbergu nad Odrą (Brandenburgia), gdzie Niemcy zorganizowali produkcję broni i chemikaliów. Z niewoli został zwolniony w grudniu 1940 r. z powodu choroby płuc oraz skutków postrzału. Powrócił do Warszawy, gdzie zajął się handlem. W czasie powstania warszawskiego należał do milicji PPS.

Po wojnie powrócił do Poznania. Należał do grupy założycieli poznańskiego „Głosu Wielkopolskiego”. Od kwietnia 1945 roku był członkiem Polskiej Partii Robotniczej, a potem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Okres szczeciński

Kurier Szczeciński 1948, nr 272, s. 6

W maju 1945 r., na polecenie Wojewódzkiego Urzędu Informacji i Propagandy dołączył do grupy operacyjnej, wysłanej do Szczecina w celu zorganizowania codziennej prasy. W dniu 14 maja 1945 r. została powołana szczecińska delegatura Spółdzielni Wydawniczej „Czytelnik” [5], na czele której stanął Józef Moszyński. Z inicjatywy szczecińskiej delegatury ukazał się 16 maja 1945 r. pierwszy numer pierwszej szczecińskiej polskiej gazety „Głos Nadodrzański” [6]. Zespół redakcyjny tworzyli: Mieczysław Halski (redaktor naczelny) oraz Edmund Grzybowski, Mieczysław Miętalski, Józef Pawłowski [7]. Z powodu braku sprawnych maszyn drukarskich w Szczecinie gazetę drukowano w Drukarni św. Wojciecha w Poznaniu. „Głos Nadodrzański” miał pełnić rolę gazety codziennej, dostarczającej mieszkańcom bieżących informacji na temat organizacji życia polskiego na Pomorzu Zachodnim, ale wychodził nieregularnie. Od 16 maja 1945 r. do 25 lipca 1945 r. wydano osiem numerów. W pierwszym numerze „Głosu”, który liczył dwie strony, opublikowano m.in. tekst aktu o bezwarunkowej kapitulacji Niemiec. W kolejnych numerach dużo miejsca poświęcono sprawom niemieckim, zwłaszcza konieczności wysiedlenia Niemców z Pomorza Zachodniego. Stałymi rubrykami „Głosu” były m.in.: Tydzień polityczny, Przegląd prasy, Kronika Pomorza Zachodniego, Z Koszalina.

Drugie polskie pismo w Szczecinie pt. „Wiadomości Szczecińskie” [8], powstałe z inicjatywy Mieczysława Halskiego i Jana Kołtusińskiego redagowało kolegium w składzie: Mieczysław Halski (redaktor naczelny), Zygmunt Jabłkowski, Jarogniew Kaniasty, Bernard Kiser, Witold Świokło. Pismo ukazywało się od 9 lipca do 5 października 1945 r. i wychodziło trzy razy w tygodniu (nieregularnie). Łącznie wyszło 39 numerów. Wydawcą gazety był Urząd Informacji i Propagandy w Szczecinie. Tłoczono ją w szczecińskiej Drukarni Polskiej.

Z inicjatywy M. Halskiego [9]powstało kolejne, trzecie pismo: „Kurier Szczeciński”, regularna codzienna gazeta w Szczecinie. Powstała wbrew pesymistycznym prognozom Józefa Moszyńskiego, dyrektora Delegatury Spółdzielni Wydawniczo-Oświatowej „Czytelnik” w Szczecinie. Dzięki opublikowanym wspomnieniom Halskiego znamy szczegóły tej sytuacji:

W międzyczasie nasz gmach prasowy przy Placu Hołdu Pruskiego zaczyna się coraz bardziej ożywiać, zostaje zorganizowana delegatura „Czytelnika”, aparat kolportażu, dział ogłoszeń i księgarnia. Przybywają nowi dziennikarze: red. Bernard Keiser, Jarogniew Kaniasty, dotychczasowy sekretarz „Głosu Wielkopolskiego”. A więc mamy zespół 4 dziennikarzy. W październiku drukarnia otrzymuje do linotypu jeden komplet pisma z polskimi znakami, linotyp pracuje dobrze, dwie maszyny płaskie na chodzie. Po naradzie ze szczupłą załogą drukarni dochodzimy do wniosku, że drukarnia może wydawać pismo codzienne. I mimo że dyrektor delegatury Józef Moszyński umywa ręce niczym Piłat wołając: "Ja nie maczam w tym palców!" – dnia 7 października ukazuje się pierwszy dziennik Pomorza Szczecińskiego – „Kurier Szczeciński” [10].

Pierwszy numer „Kuriera Szczecińskiego” ukazał się w nakładzie 3 tys. egz. i szybko się rozwijał, powołując pod zarządem M. Halskiego mutacje terenowe (np. „Kurier Słupski” wychodzący w l. 1946-1948) oraz wydając dodatki specjalne (od 1946 r. wychodziły: „Dodatek Ilustrowany”, „Marchołt”, „Dodatek Niedzielny”, „Raz na tydzień”, „Dziennik Morski”, „Harcerski Trop”).

Kazimierz Kozłowski, korzystając z relacji Bernarda Kisera i Stefana Janusiewicza, pisał: Gazetę w 1945 r. redagowano w ten sposób, że jeden z dziennikarzy odbierał wiadomości PAP, a następnie przekazywał je telefonicznie swemu koledze w drukarni (przy ul. Podgórnej), który nadzorował druk, obecnie najstarszego polskiego dziennika na Pomorzu Zachodnim [11]. W 1954 r. Halski opublikował, kilka miesięcy przed przedwczesną śmiercią, tekst, w którym pisał: Dziś z pewnym zażenowaniem przeglądam pierwsze numery „Kuriera”. Roi się od błędów zecerskich jak w ulu. Wracam wspomnieniami do pierwszych nocy spędzonych w drukarni: metalicznie szczęka jedyny linotyp i jedyny linotypista Szczecina składa cały numer w obcym sobie języku [12]. Drukarzami do 1946 r. byli bowiem Niemcy [13].

Halski wspominał też Antkowskiego, metrampaża i zecera od ręcznych tytułów, który prosił o zmianę tytułu, bo brak czcionek „ó” czy „ą”, podkreślał rolę Bolesława Rajkowskiego, grafika i felietonisty (swoje teksty podpisywał czasem jako Bume Rang), który, jak zachodziła potrzeba, był redaktorem technicznym, korektorem, majstrem od ręcznego składania tytułów (w przyszłości Rajkowski będzie pełnił funkcję redaktora naczelnego „Kuriera” w okresie 15 marca 1951-1 marca 1961). Wspomnieniowemu tekstowi towarzyszą karykatury: Halskiego, Bernarda Kisera, Jarogniewa Kaniastego oraz Bolesława Rajkowskiego. Pod każdą z nich widnieje data wykonania: 1947 oraz charakterystyczny podpis: BR (Bolesław Rajkowski). W listopadzie 1945 roku wszyscy oni, poza M. Halskim, zakładali szczeciński oddział Związku Zawodowego Dziennikarzy [14].

Szczególne wiele trudu redaktora naczelnego i całego zespołu redakcyjnego wymagało przygotowanie tysięcznego numeru dziennika, który ukazał się z nagłówkiem. „3-lecie - wydanie jubileuszowe” (jako numer 272 w 1948 r.). Redakcja zadbała, by ukazały się w nim wypowiedzi najbardziej znaczących w regionie osób. Piotr Zaremba, prezydent miasta wspominał, że pierwszy numer „Kuriera” ukazał się na drugi dzień po przejęciu przez władze polskie Głębokiego, Golęcina i Gumieniec, podkreślając, że te dzielnice były częścią Niemiec jeszcze wówczas, gdy centrum miasta było częścią Polski [15]. Życzenia jubileuszowe nadesłał: Jerzy Borejsza, prezes Spółdzielni Wydawniczej „Czytelnik”, Wiktor Kłosiewicz, I Sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PPR w Szczecinie, Henryk Dąbrowicz, Wiceprzewodniczący WRN, dr Adam Bonarski, Dyrektor Naczelny Szczecińskiego Urzędu Morskiego, prof. Leon Babiński, prorektor Akademii Handlowej w Szczecinie, Michał Kmiecik, kierownik Okręgu Pomorskiego Polskiego Związku Zachodniego.

Do tysięcznego numeru „Kuriera Szczecińskiego” Halskiemu udało się zaprosić szczecińskich pisarzy: Jerzego Andrzejewskiego i Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego [16].

Przy okazji jubileuszu wydania tysięcznego numeru pisma Halski pisał:

Postawiliśmy sobie za zadanie rejestrować tę bujną, co dzień narastającą pracę na Szczecińskiej Ziemi. Nie tylko rejestrować – ale w miarę siły wytyczać jej drogi, prostować wykoślawienia, popierać sprawy słuszne i dobre, zwalczać szkodliwe i złe. Być częścią składową codziennego nurtu odbudowy – i w nurcie tym stanowić nie bierny, lecz czynny element. (…) sprawy ŻYWEGO CZŁOWIEKA były i nadal będą przedmiotem naszej troski, wysiłków, bacznej uwagi. Jego życie, troski, sprawy wielkie i codzienne, małe. Pragniemy współdziałać ze wszystkimi, którzy podejmują trud przebudowy człowieka. Trud dźwignięcia go z niedoli materialnej, ale również z niedoli niewiedzy. (…) W dużej mierze zadanie to wypełnić może słowo drukowane i dobra książka, dobra gazeta (…) Czas by przekroczyć rogatki wojewódzkiej stolicy i trafić do człowieka małych miast, wsi i osiedli. Tak jak przeorano pługiem zarosły chwastem ugór – pora nadeszła, by przeorać ugór kulturalny. (…) Tysiące numerów gazety – to spory kawał wykonanej roboty. To tysiące codziennych spotkań z Czytelnikami, które stworzyły trwałą więź przyjaźni. Przyjaźń ta obowiązuje: do dotrzymania zobowiązań i mówienia prawdy. Do zajmowania rzetelnej postawy wobec wszystkich zjawisk, które dotyczą człowieka [17].

Gdy padały jubileuszowe deklaracje red. Halskiego (numer 1000 został wydany 2 października 1948 r.), wiadomo było, że działalność Spółdzielni Wydawniczej „Czytelnik” - wydawcy „Kuriera Szczecińskiego” została niezwykle krytycznie oceniona podczas posiedzenia Sekretariatu Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej w październiku 1947 r. Ocena dotyczyła zarówno pracy organów centralnych, jak i wszystkich regionalnych delegatur „Czytelnika”. Przyjęta wówczas uchwała oceniła ich działalność jako zbyt liberalną, nie uwzględniającą potrzeb oraz wskazówek Partii. I chociaż redaktor naczelny „Kuriera Szczecińskiego” (też członek PPR), regularnie uczestniczył w plenarnych posiedzeniach Wydziału Propagandy KW PPR w Szczecinie (podobnie zresztą jak dyrektor szczecińskiej rozgłośni Polskiego Radia i naczelnik Wydziału Informacji i Propagandy Urzędu Miejskiego), a publikacje „Kuriera” coraz wyraźniej przedstawiały zjawiska społecznopolityczne zgodnie z linią partii [18], to jednak jesienią 1948 r. na wniosek KW PPR w Szczecinie Mieczysław Halski został odwołany z funkcji redaktora naczelnego [19]. Kierownictwo Komitetu Wojewódzkiego PPR zorganizowało wówczas posiedzenie egzekutywy, poświęcone sprawom kultury, nauki i oświaty w województwie, krytycznie oceniając miejscową inteligencję, nazwaną kołtunerią, pracę Klubu Literacko-Artystycznego (czyli Klubu „13 Muz”), a także „Kuriera Szczecińskiego”, który według czynników partyjnych zamieszczał „materiały szmirowate” [20]. Partię martwiła też nikła - w porównaniu z innymi dziennikami regionalnymi – liczba publikacji poświęconych sojuszniczemu ZSRR [21].

W 1948 r. wraz z grupą dziennikarzy odbył podróż do Czechosłowacji, a konkretnie na Morawy. Opisał ten wyjazd na łamach „Kuriera Szczecińskiego” [22]. Po odwołaniu z funkcji redaktora naczelnego Halski współpracował ze szczecińską rozgłośnią Polskiego Radia, m.in. relacjonował przygotowania do uroczystych obchodów 70. urodzin Józefa Stalina (odbywały się 21 grudnia 1949 r.), odwiedzał Państwowe Gospodarstwa Rolne, w których podejmowano liczne zobowiązania: przedterminowego wykonania zadań gospodarczych, uruchomienia kursów dla analfabetów oraz kursów języka rosyjskiego, remontów mieszkań dla robotników, założenia zespołów artystycznych, uruchomienia świetlic, przedszkoli, izb porodowych [23]. Jako współpracownik przygotowywał dla radia różne audycje z terenu [24].

W 1949 r. publikował też na łamach „Głosu Szczecińskiego”, popularyzując m.in. kolektywizację rolnictwa, o czym świadczyć może sporo reportaży z terenu województwa szczecińskiego.

Mieszkali z żoną w Szczecinie przy ul. Tetmajera 2. W formularzu personalnym (archiwum „Kuriera Szczecińskiego”) podał, że jego żona Anna (z d. Urbańska, 1915-1999) pozostaje przy mężu, nie pracując [25] Brał udział w życiu artystycznym miasta. Zdaniem malarza, Henryka Boehlkego, Mieczysław Halski był autorem nazwy Klubu "13 Muz".

Okres poszczeciński

"Prasa Polska" 1954, nr 7/8
Nekrolog M. Halskiego w "Kurierze Szczecińskim", 1954
Nekrolog M. Halskiego w "Chłopskiej Drodze", 1954

W 1950 r. Mieczysław Halski został powołany do zespołu redakcyjnego „Chłopskiej Drogi”. Był to centralny tygodnik dla wsi, wydawany od 1944 r. przez PPR, a po zjednoczeniu PPR z PPS - przez PZPR (w 1948 r. „Chłopska Droga” wchłonęła „Chłopską Prawdę”, PPS-owskie pismo o wieloletniej tradycji). Ale kontakty z „Kurierem” trwały, o czym świadczy jego artykuł „Na pięciolecie Kuriera”, w którym dokonał oceny, wyrażonej w stylu tamtych lat:

„Kurier Szczeciński” odbył w ciągu tych pięciu niełatwych, pracowitych lat, drogę, która przypomina górską szosę: falistą, pełną nieoczekiwanych zakrętów, zahamowań, a jednak wytrwale pnącą się ku górze, mówiąc językiem mniej obrazowym „Kurier Szczeciński” w okresie pięciu lat istnienia poszczycić się może poważnymi osiągnięciami, tak pod względem rozwoju technicznego, jak również w zakresie wzbogacenia treści; wyrósłszy z niemowlęcego prymitywu pierwszego okresu ciężkiej pionierskiej pracy – stał się dziennikiem w pełnym tego słowa znaczeniu [26].

Tekst, któremu towarzyszy fotografia Halskiego, został poprzedzony uwagą odredakcyjną: Autor tego artykułu Mieczysław Halski był pierwszym Redaktorem Naczelnym „Kuriera”, pracując w tym piśmie od chwili założenia, aż do stycznia 1949 r.

W redakcji „Chłopskiej Drogi” Halski, który doszedł do funkcji kierownika działu zagranicznego, pracował do swojej śmierci. Zmarł 15 grudnia 1954 roku w Warszawie w wieku 47 lat. Już następnego dnia po jego śmierci zespół redakcyjny „Kuriera Szczecińskiego” opublikował pożegnalny tekst, w którym podkreślono osobisty przykład, umiejętną inspirację, trafną ocenę ówczesnych zjawisk polityczno-społecznych, a przede wszystkim braterski stosunek Redaktora Naczelnego do swoich podwładnych. Poinformowano też, że za zasługi w dziele repolonizacji Pomorza Szczecińskiego Wojewódzka Rada Narodowa w Szczecinie odznaczyła go pośmiertnie Złotym Gryfem Pomorskim [27]. I chyba był to jedyny artykuł pożegnalny, i to w tonie tak serdecznym, jaki się ukazał po śmierci Mieczysława Halskiego. W nekrologu zamieszczonym w „Życiu Warszawy” [28] podano jedynie, że był członkiem PZPR oraz kierownikiem działu zagranicznego „Chłopskiej Drogi”. Kolejny nekrolog [29] informujący o pogrzebie M. Halskiego w dniu 18 grudnia na cmentarzu wojskowym w Warszawie podpisały: żona, córka i siostra [30]. Według informacji uzyskanej z Biblioteki Sejmowej, „Chłopska Droga” nie zamieściła pośmiertnego artykułu, a zamieszczony na łamach nekrolog, informujący o śmierci swego pracownika, zdawkowy i zredagowany bez staranności, podpisał zespół redakcyjny, Podstawowa Organizacyjna PZPR i Rada Miejscowa [31].

Ciekawostki

W jubileuszowym opracowaniu „Słowem i piórkiem. 50 lat dziennikarstwa na Pomorzu Zachodnim” zabrakło biogramu M. Halskiego, który wymieniony został jedynie w zespole pracowników „Kuriera Szczecińskiego [32], z kolei w monografii Szczecina w opracowaniu T. Białeckiego występuje on ze zmienionym imieniem jako Marian Halski [33]. Brak także jego biogramu w drukowanej Encyklopedii Szczecina.

Poszukiwania biograficzne utrudnia fakt, że w latach powojennych w przestrzeni publicznej funkcjonowała osoba o tym samym nazwisku. Był nią szef Wydziału Karnego Departamentu Służby Sprawiedliwości MON, ppłk Mieczysław Halski (właśc. Mordechaj Halpern), pełniący funkcję obrońcy w procesach politycznych, w których zapadały wyroki kary śmierci, m.in. w sprawie Władysława Dubielaka, na którym wyrok wykonano w październiku 1955 r.

Przypisy

  1. M.H. [Mieczysław Halski], O gazecie, piłce nożnej i jubileuszu czyli jak zostałem dziennikarzem. „Kurier Szczeciński” 1948 nr 272, s. 8.
  2. Na świadectwie maturalnym jedynie z religii i języka polskiego miał ocenę bardzo dobrą, z fizyki, historii, geografii, francuskiego, łaciny – ocenę dobrą, z języka greckiego, matematyki, przyrodoznawstwa, propedeutyki filozofii i ćwiczeń cielesnych – dostateczną. Deklarował wyznanie rzymskokatolickie. Informacje uzyskane z teczki osobowej studenta Mieczysława Halskiego w Archiwum Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, sygn. AUAM 103 b.
  3. Zob. http://www.archiwumkorporacyjne.pl/en/index.php/fraternities-museum/poznan/posnania/ (Dostęp 13.04.2020). Przy czym mylnie podano, iż studiował prawo.
  4. „Państwo Pracy”. Tygodnik Legionu Młodych, młodzieżowej organizacji piłsudczykowskiej powstałej w 1930 r. Informacje o latach edukacji M. Halskiego, przebiegu pracy zawodowej przed 1939 r. oraz o okresie 1939-1945 uzyskano z teczki osobowej M.Halskiego w redakcji „Kuriera Szczecińskiego”.
  5. Szerzej Eryk Krasucki, „Czytelnik” w Szczecinie - przyczynek do badań nad historią delegatury z lat 1945-1948. „Kronika Szczecina” 2003, T. 20, Szczecin 2004, s. 161-175.
  6. Urszula Wenta, „Głos Nadodrzański”. W: Encyklopedia Pomorza Zachodniego pomeranica.pl [online]. Zob. też. Urszula Wenta, Pierwsze tytuły prasowe w polskim Szczecinie: „Głos Nadodrzański”, „Wiadomości Szczecińskie” i „Pionier Szczeciński”. „Bibliotekarz Zachodniopomorski” 2014, nr 1, s. 5-20
  7. We wspomnieniach Eugeniusza Cofty, dziennikarza „Głosu Wielkopolskiego” to właśnie pod kierownictwem Józefa Pawłowskiego powstały pierwsze pisma na Pomorzu Zachodnim: „Głos Nadodrzański”, „Pionier Szczeciński”, „Wiadomości Szczecińskie”, „Kurier Szczeciński”, zob. Eugeniusz Cofta, Narodziny „Głosu Wielkopolskiego”. „Kronika Miasta Poznania” 1969 (R. 69), nr 4.
  8. Urszula Wenta, „Wiadomości Szczecińskie”. W: Encyklopedia Pomorza Zachodniego pomeranica.pl [online]. Podobny tytuł „Wiadomości Szczecińskie” nosił też antysolidarnościowy dziennik ukazujący się w okresie stanu wojennego w Szczecinie (w miejsce „Głosu Szczecińskiego” i „Kuriera Szczecińskiego”), zob. Sebastian Ligarski, Środki masowego zakłamania – Gadzinówki w okresie stanu wojennego. Szczecin 2016.
  9. Według Eugeniusza Cofty, inicjatorem powołania „Kuriera Szczecińskiego” był Jarogniew Kaniasty, zob. Eugeniusz Cofta, Trzydzieści lat „Głosu Wielkopolskiego” (1945-1975). „Kronika Miasta Poznania” 1975, nr 1.
  10. M. Halski, Poznań, Szczecin. W: „Zeszyty Prasoznawcze” 1964, nr 3, s. 238-239.
  11. Kazimierz Kozłowski, Środki masowego przekazu w Szczecinie w latach 1945-1990. W: Słowem i piórem. 50 lat dziennikarstwa na Pomorzu Zachodnim. Oprac. zbiorowe pod red. Tadeusza Białeckiego przygotowane przez zespół redakcyjny w składzie: Stanisław Borowiecki, Bogdan Chocianowicz, Andrzej Gedymin, Jan Sylwestrzak, Szczecin 1996, s. 18.
  12. Mieczysław Halski, Narodziny gazety polskiej na Pomorzu Szczecińskim. „Prasa polska” 1954 nr 7/8, s. 10. Podobnie wspominał pierwsze wydania „Kuriera” Piotr Zaremba, pierwszy prezydent polskiego Szczecina: Przypomnijmy sobie z uśmiechem pobłażania te pierwsze jego początki, ustawiczne, niesamowite wprost błędy zecerskie, te kłopoty z drukowaniem każdego bodaj numeru…, zob. Piotr Zaremba, Tysięczny jubileusz. „Kurier Szczeciński” 1948, nr 272, s. 5.
  13. Kazimierz Kozłowski, Pomorze Zachodnie w latach 1945-2010. Społeczeństwo – władza – gospodarka – kultura. Szczecin 2012. T.1, s. 240.
  14. Zob. historię oddziału: Historia oddziału. W: Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej Pomorze Zachodnie [online].
  15. Piotr Zaremba, Tysięczny jubileusz… dz. cyt.
  16. W tysięcznym numerze „Kuriera Szczecińskiego” ukazał się najbardziej znany szczeciński wiersz poety pt. „Szczecin”.
  17. Mieczysław Halski, 1000. „Kurier Szczeciński” 1948, nr 272, s. 1.
  18. Jak pisze Paweł Szulc, M. Halski wpływał na zgodne z ówczesną polityką rządu preparowanie przekazu medialnego np. na temat wydarzeń podczas uroczystości „Trzymamy straż nad Odrą” w kwietniu 1946 r., przedstawiając w autorskich tekstach ten właściwy, np. odrzucił artykuł zatytułowany „Niebezpieczna gra” (po latach odrzucony tekst przedrukował Radosław Ptaszyński w książce pt. „Trzymamy straż nad Odrą". Propaganda – fakty – dokumenty. Szczecin 2007, s. 93-102; Paweł Szulc, Zniewolony eter. Polskie Radio Szczecin w latach 1945-1989. Szczecin 2012, s.104.
  19. Eryk Krasucki, „Czytelnik” w Szczecinie…, dz. cyt. s. 172-173.
  20. Zob. Kazimierz Kozłowski, Pomorze Zachodnie w latach 1945-2010..., dz. cyt., s. 236.
  21. "Kurier Szczeciński" – 55 lat. 1945-2000. Szczecin 2000, s. 15, za: Paulina Olechowska, „Kurier Szczeciński”. W: „Dzienniki regionalne w Polsce”, s. 138.
  22. Mieczysław Halski, Morawska ziemia śle uśmiech i pozdrowienia. „Kurier Szczeciński” 1948, nr 187, s. 4.
  23. Mieczysław Halski, audycja z 29 grudnia 1949 r. pt. „Robotnicy PGR nie rzucają słów na wiatr”, za: Paweł Szulc, Zniewolony eter..., dz. cyt., s. 166.
  24. Przykład może stanowić audycja Mieczysława Halskiego nt. problemu nauczania religii w szkołach – reportaż ze szkoły w Nowogardzie pt. „Rozmowa z księdzem Podemskim”, zapis audycji z 14 września 1949 r., za: Paweł Szulc, Zniewolony eter…, dz. cyt., s. 194-195.
  25. Państwo Halscy wzięli ślub 15.10.1944 r.
  26. Mieczysław Halski, Na pięciolecie Kuriera. „Kurier Szczeciński” 1950, nr 277, s. 4.
  27. „Red. Mieczysław Halski nie żyje”. „Kurier Szczeciński” 1954, nr 299 (16 grudnia), s. 1.
  28. Nekrolog Mieczysława Halskiego. „Życie Warszawy” 1954, nr 299 (16 grudnia), s. 5.
  29. Nekrolog Mieczysława Halskiego. „Życie Warszawy” 1954, nr 301 (18 grudnia), s. 6
  30. Na stronie Zarządu Cmentarzy Komunalnych w Warszawie funkcjonuje błędna data śmierci Mieczysława Halskiego, 15.12.1942.
  31. Nekrolog Mieczysława Halskiego. „Chłopska Droga” 1954, nr 53, s. 2.
  32. „Słowem i piórkiem. 50 lat dziennikarstwa na Pomorzu Zachodnim”... dz. cyt.
  33. Tadeusz Białecki, Szczecin. Rozwój miasta w Polsce Ludowej. Poznań 1977, s. 326.


Publikacje (wybór)

  • Elementarz czy Sartre? [Stan literatury na Pomorzu Zachodnim]. „Dziennik Literacki” 1948, nr 23 s. 7.
  • Jalu Kurek na Pomorzu Zachodnim. „Kurier Szczeciński” 1948, nr 124, s. 5.
  • Jasienica przekaże Lubelszczyźnie maszyny [POM w Jasienicy]. „Głos Szczeciński” 1949, nr 213, s. 4.
  • Morawska ziemia śle uśmiech i pozdrowienia. „Kurier Szczeciński” 1948, nr 187, s. 4.
  • Na pięciolecie „Kuriera”. „Kurier Szczeciński” 1950, nr 277, s. 4.
  • Nagroda literacka m. Szczecina – czy wielkie nieporozumienie. O honor miasta i honor ludzi pióra. „Kurier Szczeciński” 1948, nr 44, s. 3.
  • Narodziny gazety polskiej na Pomorzu Szczecińskim. „Prasa Polska”1954, nr 7/8, s. 8-10.
  • O produkcji decydują ludzie. Tajemnica sukcesu gryfickiej cukrowni. „Głos Szczeciński” 1949, nr 241, s. 6.
  • PGR Karsko Myśliborskie – dobry sąsiad gromady. „Głos Szczeciński” 1950, nr 24, s. 4.
  • Przodownicy pracy PGR awangardą socjalizmu na wsi. „Głos Szczeciński” 1949, nr 208, s. 3.
  • Rozwijamy nowe formy gospodarki w sześcioletnim planie szczecińskich PGR. „Głos Szczeciński” 1949, nr 254, s. 4.
  • To już drugi „Nowy Rok” [w Szczecinie]. „Kurier Szczeciński” 1947, nr 1.
  • 1000. „Kurier Szczeciński” 1948, nr 272, s.1.
  • Zaniedbane pomysły racjonalizatorskie i kłopoty Koszalińskich Zakładów Przemysłu Drzewnego. „Głos Szczeciński” 1949, nr 204, s. 4.
  • Zespół Oleśnica [pow. Drawsko] odnosi zwycięstwa. „Głos Szczeciński” 1949, nr 197, s. 4.

Bibliografia



Logo pomeranica.jpg
Autor opracowania: Cecylia Judek