Zatonięcie kutra Koł-175

Z Encyklopedia Pomorza Zachodniego - pomeranica.pl
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Zatonięcie kutra Koł-175
Miejsce Morze Bałtyckie
Rodzaj katastrofy przegłębienie na rufę i zatonięcie kutra
Data 19 listopada 1977, godzina 7:36
Ofiary 1 osoba

Zatonięcie kutra Koł-175 – zatonięcie polskiego kutra rybackiego Koł-175 na Morzu Bałtyckim, które miało miejsce 19 listopada 1977 roku około 6 mil morskich od portu Kołobrzeg.

Przebieg katastrofy

Kuter Koł-175 wypłynął w morze 19 listopada 1977 roku około 1.30. Towarzyszył mu bliźniaczy kuter Koł-174 dowodzony przez szypra Stanisława Marczaka. Zgodnie z planem obie jednostki miały poławiać w „tukę (para kutrów trałuje jedną sieć), przy czym jako pierwszy sieć miał spuścić na wodę Koł-174”.[1]

Około godz. 4.00, w odległości 22 mil morskich od Kołobrzegu, kierownik Koł-175 otrzymał od starszego rybaka Wiesława Krasińskiego informację o zakłóceniach w pracy świateł sygnalizacyjnych znajdujących się na mostku. Wysłany do siłowni mechanik Bolesław Rodziewicz „zauważył, że podczas przechyłu statku na pokład maszynowni wychlapywana jest woda, która zalewa urządzenia elektryczne”.[2] Próby ustalenia miejsca przecieku nie przyniosły efektu. W związku z tym, na polecenie szypra, wyłączono silnik główny i uruchomiono agregat prądotwórczy. Jednocześnie o zaistniałej awarii poinformowano kuter rybacki Koł-174 oraz za jego pośrednictwem kapitanat portu i Przedsiębiorstwo Połowów i Usług Rybackich „Barka”. Bezzwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia, na pomoc zagrożonemu kutrowi wysłano statek ratowniczy Tajfun, który do uszkodzonego kutra (holowanego już przez Koł-174) dopłynął o godz. 5.48. Po upływie godziny, z uwagi na wciąż podnoszący się poziom wody w maszynowni, szyper Koł-175 poprosił załogę Tajfuna o przekazanie na swój pokład pompy wodnej (zasilanej z jednostki ratowniczej). Niestety zainstalowana z wielkimi trudnościami pompa pracowała „zaledwie kilka minut, gdyż w wyniku znacznego oddalenia się jednostek nastąpiło przerwanie kabla zasilającego”.[3] Wobec pogarszającej się z minuty na minutę sytuacji pod pokładem Koł-175 podjęto decyzję o zmianie jednostki holującej. Zadania tego podjął się statek ratowniczy Tajfun. O godz. 7.20 załoga zgrupowana na dziobie uszkodzonego kutra zgłosiła okrzykami, że woda wewnątrz jednostki przedostaje się do kuchni. W obliczu realnego zagrożenia, kierujący akcją ratowniczą Franciszek Nowak (kapitan Tajfuna), „zaniechał dalszych czynności zmierzających do uratowania jednostki i polecił natychmiastowe opuszczenie kutra przez jego załogę”.[4] Piętnaście minut później kuter rybacki Koł-175 przegłębił się gwałtownie na rufę i błyskawicznie zatonął o godz. 7.36. Osiadł na głębokości 14 metrów.[5]

Natychmiast rozpoczęta akcja ratunkowa pozwoliła na podjęcie z wody siedmiu z ośmiu członków załogi. Koł-174 wyłowił dwóch rybaków (Głowackiego i Rodziewicza), kolejnych pięciu (Zuzelskiego, Sagana, Krasińskiego, Tomczaka oraz Czymbora) podjął Tajfun. Pomimo prowadzonej do godz. 15.35 akcji poszukiwawczej, w której udział wzięło łącznie 39 kutrów, a także holownik H-16 Marynarki Wojennej, nie udało się odnaleźć ostatniego członka załogi – Czesława Tomzińskiego.

Ciało zaginionego rybaka odnaleziono dopiero 15 lipca 1978 roku.

Przyczyny katastrofy

Bezpośrednią przyczyną zatonięcia kutra rybackiego Koł-175 było „rozdarcie wzdłużne poszycia kadłuba o długości 180 mm i szerokości średnio 25 mm”[6] znajdujące się na prawej burcie na wysokości 0,65 m poniżej linii pokładu głównego, powstałe „w wyniku otarcia się o podwodną, ostro wystającą przeszkodę”[7], podczas wykonywania manewrów w basenie portowym w dniu wypłynięcia w morze.

Przeprowadzona ocena stanu technicznego jednostki (po jej wydobyciu z morza w dniu 18 sierpnia 1978 roku) dokonana przez eksperta Polskiej Izby Handlu Zagranicznego – Władysława Jaskota, wykazała ponadto, że „opisane wyżej uszkodzenie znajdowało się w przedziale maszynowni pod umocowanym tam na stałe prostownikiem”.[8] Brak możliwości zlokalizowania przez członków załogi miejsca uszkodzenia kadłuba, a co za tym idzie brak fizycznej możliwości podjęcia próby tymczasowego uszczelnienia poszycia doprowadziły w ostateczności do zatonięcia kutra.

Załoga kutra

  • Zuzelski Wacław - kierownik jednostki
  • Sagan Władysław - z-ca kierownika jednostki
  • Głowacki Marian - mechanik
  • Rodziewicz Bolesław - II mechanik
  • Krasiński Wiesław - starszy rybak
  • Tomczak Leszek - rybak
  • Tomziński Czesław - rybak (kucharz)
  • Czymbor Ryszard - młodszy rybak

Ofiary

  • Tomziński Czesław

Dane techniczne jednostki

  • długość rejestrowa - 24,45 m
  • długość całkowita - 25,74 m
  • szerokość - 7,25 m
  • wysokość boczna - 3,49 m
  • pojemność brutto - 115 TR lub 325 m³
  • pojemność pomieszczenia siłowni - 123 m³
  • rok budowy - 1977 (sierpień)[9]

Upamiętnienie

Zmarłego Tomzińskiego Czesława upamiętniania jedna z tablic, będąca częścią upamiętnienia rybaków, którzy nie powrócili z morza.

Przypisy

  1. Narkowicz, Józef. Jak zatonął KOŁ-175. "Głos Pomorza". 1978, nr 74, s. 7.
  2. AIPN Sz 00106/155. Akta śledztwa w sprawie zatonięcia kutra rybackiego "Koł-175" w Kołobrzegu, s. 6.
  3. Tamże, s. 97.
  4. Tamże, s. 6.
  5. Tamże, s. 6.
  6. Tamże, s. 15.
  7. Tamże, s. 98.
  8. Tamże, s. 98.
  9. Tamże, s. 14.

Bibliografia

  • AIPN Sz 00106/155. Akta śledztwa w sprawie zatonięcia kutra rybackiego "Koł-175" w Kołobrzegu.
  • (jn). "Koł-175" wydobyty z Bałtyku. "Głos Pomorza". 1978, nr 192 (8317), s. 1 i 3.
  • Narkowicz, J. Zginął rybak z Kołobrzegu. "Głos Pomorza". 1977, nr 264 (8092), s. 1 i 3.
  • Narkowicz, Józef. Jak zatonął KOŁ-175. "Głos Pomorza". 1978, nr 74 (8199), s. 7.
  • Oni zginęli na morzu. "Kulisy Kołobrzeskie". 2000, nr 7 (90), s. 5.
  • Zatonął kuter "Koł-175". "Głos Szczeciński". 1977, nr 264 (9944), s. 6.
  • Zatonął kuter kołobrzeskiej "Barki". "Kurier Szczeciński". 1977, nr 262 (10246), s. 2.



Logo pomeranica.jpg
Autor opracowania: Łukasz Skubisz