Zofia Pieniak
| Zofia Pieniak | |||
| pionierka Szczecina, harcerka, pamiętnikarka, społeczniczka | |||
|
| |||
| Data urodzenia | 15 grudnia 1924 | ||
| Miejsce urodzenia | Brzozów-Kolonia | ||
| Data śmierci | 11 listopada 2020 | ||
| Miejsce śmierci | Szczecin | ||
| Miejsce spoczynku | Cmentarz Centralny w Szczecinie Kwatera 45B, rząd 11, grób nr 3 | ||
| Lokalizacja grobu | zobacz na mapie | ||
| Narodowość | polska | ||
Zofia Halina Pieniak (1924–2020), pionierka Szczecina, harcerka, pamiętnikarka, społeczniczka
Życiorys
Urodziła się 15 grudnia 1924 r. w Brzozowie-Kolonii [1] pod Sokołowem Podlaskim. Jej rodzicami byli: Marianna (z d. Kuc/ Kuć) i Stanisław Pieniakowie. W rodzinie od pokoleń kultywowane były tradycje patriotyczne i niepodległościowe (wśród przodków byli powstańcy, zesłańcy, legioniści). Urodziła się jako trzecie dziecko. Wcześniej urodziła się siostra Irena (1921–1948) [2], brat Władysław (1922–1950) [3] Po niej przyszedł na świat brat Zygmunt (1927–1985). Ojciec zmarł w 1932 r. Matka powtórnie wyszła za mąż.

Ukończyła szkołę powszechną we wsi Przeździatka, po czym kontynuowała naukę w Gimnazjum Sióstr Salezjanek w Sokołowie Podlaskim. Była związana z harcerstwem (pełniła funkcję sztandarowej i zastępowej w drużynie prowadzonej przez Anielę Kołodziejczykową, nauczycielkę gimnastyki) [4].
Podczas wojny pełniła funkcję łączniczki Armii Krajowej (nie zaprzysiężona z powodu wieku), jej starsi bracia byli członkami AK. Stryj, Franciszek Pieniak (1903–1968), porucznik piechoty WP, w trakcie wojny w konspiracji ps. „Przebój” był m.in. zastępcą komendanta Obwodu AK Sokołów Podlaski, Obwodu AK Radzyń Podlaski, komendantem Obwodu AK Włoszczowa oraz szefem Tajnej Szkoły Podchorążych. Jeden ze starszych braci stryjecznych, Czesław Pieniak (1918–1964), ps. „Bor” i „Mak” był oficerem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, powrócił do Polski jako cichociemny, został wywieziony przez Rosjan na zsyłkę (lata 1944–1947), odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Jej kuzynem był Otto Warpechowski (1917–1945), archeolog amator, który uratował zamek w Liwie przed zniszczeniem przez hitlerowców.
Latem 1945 r. Zofia Halina Pieniak po represjach, jakie spotkały braci z powodu działalności w AK (jej dwaj bracia znajdowali się wówczas w obozie UB w Rembertowie) ostrzeżona przez sąsiada pracującego w UB przed możliwością wywózki w głąb ZSRR, zdecydowała się opuścić rodzinne strony. W zachowanym w jej archiwaliach formularzu spisowym (bez daty) figuruje jako wdowa Zofia Halina Danielakowa (w czasie wojny wyszła za mąż), która przybyła do Szczecina dnia 22 listopada 1945 r. W rzeczywistości, według jej relacji ustnej, przybyła do Szczecina w końcu lipca 1945 r. z zamiarem opuszczenia Polski, a dopiero po rezygnacji z planu ucieczki za granicę zgłosiła się do biura meldunkowego. Często wspominała ogrom zniszczeń Warszawy, oglądanych podczas podróży do Szczecina, szczecińskie gruzy, trudny czas napadów i rabunków podczas pierwszych lat powojennych, natłok niemieckich napisów w mieście, zanim ulice i place otrzymały polskie nazwy.
Pierwszą jej pracą w Szczecinie było rozwożenie „Kuriera Szczecińskiego”. Pierwszy adres: Szczecin, ul. Żółkiewskiego 2 m.3. Przez krótki czas wiosną 1946 r. pracowała w referacie kartek żywnościowych (Wydział Aprowizacji i Handlu) w Zarządzie Miasta (ówczesna nazwa Urzędu Miejskiego). Jesienią 1946 r. zabrała z Brzozowa pozostałą rodzinę do Szczecina (brata Zygmunta, sieroty po siostrze Irenie (Krystyna i Janusz), matkę). W wyniku wykrycia u niej w lutym 1947 r. gruźlicy, przebywała 4 miesiące (od marca do czerwca) w sanatorium w Zakopanem.
W latach 1948–1950 kierowała stołówką, prowadzoną przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. W 1951 r. prowadziła stołówkę PWKTP (Państwowy Wyższy Kurs Techniczno-Pedagogiczny) przy pl. Kilińskiego.

Od 12 listopada 1951 r. podjęła pracę w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji, gdzie dyrektorował Teodor Dziabas (1918–1958). Pełniła tam funkcję kierownika Działu Kadr. To wówczas była wysyłana jako przedstawicielka załogi na pokazowy proces André Robineau, który toczył się od 6 lutego 1950 r. przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Szczecinie. Posiedzenia sądu odbywały się w ówczesnej siedzibie filharmonii w Szczecinie, obok Zarządu Miasta (wówczas Plac Niezłomnych, potem F. Dzierżyńskiego, obecnie: Plac Armii Krajowej). Relacja H.P. z procesu jest cytowana przez historyków i dziennikarzy [5]
W dniu 15 listopada 1953 r. Zofia Halina Pieniak została przeniesiona przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Szczecinie do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji, gdzie również pełniła funkcję kierownika Działu Kadr. Wkrótce przeszła do handlu, pracowała w różnych sklepach. Zajmowała się obrotem towarów kupionych od marynarzy, a przez pewien czas prowadziła także kurzą fermę i administrowała kolonie letnie. W latach 70. XX wieku. prowadziła w Pogorzelicy ośrodek wczasowy Państwowego Domu Towarowego (PDT) w Szczecinie. Podnosiła swoje kwalifikacje, uczestnicząc w różnych kursach, ukończyła dwuletnią szkołę kosmetyczną.

W 1949 r. (26 listopada) wyszła ponownie za mąż za taksówkarza Jerzego Kurcwalda. W małżeństwie nie było potomstwa, rozwód nastąpił w grudniu 1962 r., po czym wróciła do panieńskiego nazwiska.
Jesienią 1945 r. wstąpiła w Szczecinie do PPR, potem od 15 grudnia 1948 r. przez pewien czas była członkinią PZPR. Należała też do Ligi Kobiet. Po latach związała się z ruchem solidarnościowym.
W 2004 r. otrzymała tytuł Pioniera Miasta Szczecina (Uchwała Nr XXX/598/04 Rady Miasta Szczecin z dnia 14 grudnia 2004 r.).
Zmarła 11 listopada 2020 r., w Dniu Niepodległości, w Szczecinie. Uroczystości pogrzebowe w dniu 19 listopada 2020 r. uświetnił Chór Akademii Morskiej (od 2022 r. Politechniki Morskiej) w Szczecinie, który pod kierownictwem dr hab. Sylwii Fabiańczyk-Makuch wykonał pieśń harcerską „Już noc”. Pochowana została w grobie Wiktorii Głowackiej (1921–1970) pasierbicy swej matki (Marianny z d. Kuć, primo voto Pieniak, secundo voto Guzek) na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie (kwatera 45 b, rząd 11, grób nr 3).
Społeczniczka
Od lat 90. przez kilkanaście lat pracowała jako ławnik w Sądzie Rejonowym w Szczecinie (Wydział Karny). Przyjaźnie wówczas zawarte przechowała do końca życia. Udzielała się społecznie w duszpasterstwie rodzinnym, zorganizowanym w szczecińskiej parafii pw. św. Andrzeja Boboli przez małżeństwo: Zofię Zyberk-Plater (1947–2019) i jej męża, Michała Zyberk-Plater (1936–1981). Po przeprowadzce udzielała się w poradni rodzinnej w parafii przy kościele pw. św. Dominika w Szczecinie.

Opiekowała się dziećmi z bliższej i dalszej rodziny. Współpracowała z Pałacem Młodzieży, organizując kolonie letnie dla dzieci. Jeden z jej wychowanków wyemigrował do Australii, ale utrzymywał z nią stałe kontakty listowne i telefoniczne. Przez lata przyjaźniła się z Marianną i Stanisławem Markiewiczami, uczestnicząc z nimi i ich dziećmi w rodzinnych spotkaniach, zabawach, wspólnych wyprawach do lasu.
Była zaangażowana w działalność podziemną i solidarnościową. Według jej relacji, w latach 80. XX w. działała w kole NSZZ „Solidarność” przy Domu Towarowym w Szczecinie, a swoje wspomnienia i dokumenty przekazała do stoczniowego Koła NSZZ. Wzięła udział w konkursie ogłoszonym przez Komitet Zakładowy NSZZ „Solidarność” przy PŻM oraz pismo „Jedność” na nazwy czterech polskich statków budowanych w Danii dla PŻM. Była jedną z czterech osób, której propozycja została przyjęta. Statki otrzymały nazwy: „Szare Szeregi”, „Orlęta Lwowskie”, „Legiony Polskie”, „Polska Walcząca”. Nagrodą był siedmiodniowy rejs statkiem do portów zachodnich.
Uczestniczyła w konferencji w dn. 7 kwietnia 1999 r., zorganizowanej przez parafię pw. św. Andrzeja Boboli w Szczecinie dla uczczenia X rocznicy powstania Obywatelskiego Komitetu Porozumiewawczego Ziemi Szczecińskiej.
W późnych latach zamieszkała w Domu Pomocy Społecznej „Dom Kombatanta” im. gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza przy ul. Kruczej 17 w Szczecinie, gdzie udzielała się aktywnie w różnych kołach zainteresowań, uczestniczyła w konkursach, pisała wspomnienia, troszczyła się o zachowanie podlaskiego dziedzictwa kulturowego (m.in. korespondowała z Zespołem Pieśni i Tańca „Mazowsze”, przekazała swoje wspomnienia do Zarządu Koła Światowego Związku Żołnierzy AK w Sokołowie Podlaskim). Prezentowała też autorskie utwory okolicznościowe podczas senioralnych uroczystości. Była uzdolniona plastycznie. Swoim przyjaciołom wysyłała własnoręcznie przygotowane karty świąteczne, szydełkowała i przekazywała w podarunku serwety, kapciuszki dla mających się narodzić dzieci. Należała do Harcerskiego Kręgu Seniorów KIS „Dęby”.
Dzięki jej wnioskowi, zgłoszonemu do Rady Miasta, Chór Akademii Morskiej (od 2022 r. Politechniki Morskiej) w Szczecinie pod kierownictwem dr hab. Sylwii Fabiańczyk-Makuch otrzymał w 2019 r. tytuł „Ambasadora Miasta Szczecin”. Podczas uroczystości prosiła chórzystów: „Pamiętajcie, że tam, gdzie będziecie śpiewać nasze piękne polskie pieśni, tam jest Polska, tam jest Szczecin. Godnie, z dumą głoście, że jesteście honorowymi ambasadorami pięknego, dużego, portowego miasta” [6].
Chór, podczas choroby swej promotorki, zorganizował mały koncert pod jej oknem w Domu Kombatanta. Uczestniczył też we mszy pogrzebowej i towarzyszył jej w ostatniej drodze na Cmentarzu Centralnym. Zamieścił także pożegnanie – wspomnienie na stronie internetowej Politechniki Morskiej, w którym znalazły się słowa: Pani Halinka była definicją i wzorem patriotyzmu. Żyła dla innych, zawsze wyciągała swoją pomocną dłoń, zawsze można było liczyć na Jej wsparcie i bezinteresowność. I ta postawa będzie dla nas życiowym drogowskazem [7].
Pamięci Zofii Haliny Pieniak poświęcono część uroczystości w dniu 6 lipca 2021 r. podczas Dnia Pionierów Miasta Szczecin w DPS przy ul. Kruczej 17 [8].
Pamiętnikarka, autorka wierszy, recytatorka
Obdarzona doskonałą pamięcią i pasją dokumentalistki pozostawiła dzienniki, wspomnienia, wiersze. Jej prace relacyjne nagradzane były w Konkursie „Dzieje Szczecińskich Rodzin”, organizowanym przez Szczecińskie Towarzystwo Kultury.W zasobach Sekcji Rękopisów – Muzeum Literackim Książnicy Pomorskiej w Szczecinie znajdują się jej liczne prace wspomnieniowe oraz inne archiwalia, w tym kartki (z lat 1956–1960) od Gustawa Morcinka (1891–1963), wzbogacone osobistym wspomnieniem o pisarzu [9]. W tym zespole wyróżniają się „Dzienniki” (sygn. P-653), które zawierają zeszyty o numeracji VIII–XVI [10] z wpisami z okresu 1 czerwca 1980 – 26 sierpnia 1989 r.
Wydarzenia grudniowe w 1970 r. w Szczecinie opisała w pracy „Bunt od morza” (sygn. P-651), która w istocie jest częścią zaginionych fragmentów „Dzienników” z dni 17–23 grudnia 1970 r. Osobistą relację z okresu powojennego na Podlasiu zawarła w pracy „Dwie Matki”. Cz. I, „Rok 1944”. Cz. II. „Wolność w niewoli” (sygn. P-652).
Harcerstwu poświęciła dwa opracowania wspomnieniowe (sygn. P-718, sygn. P-785). Swą szkolną przyjaźń z Salomeą, córką Pińkusa Kawera, żydowskiego piekarza we wsi Przeździatka (gm. Sokołów Podlaski) opisała w tekście „Moja przyjaźń z Salką” (sygn. Rkps 1096), wybuch wojny w 1939 r. - w pracy „Rok 1939. Miałam 14 lat” (sygn. P-620). Pozostawiła „Pamiętnik Domu Kombatanta” (plon 45 edycji konkursu „Dzieje Szczecińskich Rodzin”) o życiu i imprezach w DPS im. gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza w Szczecinie (w okresie 26 lipca 2012 do 31 grudnia 2013 r.) z dygresjami autorki z wcześniejszych lat.
Dzieliła się swą wiedzą, spotykała się z młodzieżą, udzieliła wielu wywiadów przedstawicielom mediów, pisała okolicznościowe wiersze i teksty piosenek na różne uroczystości. Podczas obchodów XX-lecia DPSpołecznej „Dom Kombatanta” im. gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza w Szczecinie (3 czerwca 2016 r.), w którym uczestniczyli przedstawiciele władz miasta wygłosiła swój wiersz „20 lat minęło – jak jeden dzień”. W pierwszym konkursie recytatorskim pt. „Wiersze bliskie mojemu sercu”, zorganizowanym przez szczecińskie domy pomocy społecznej oraz dzienne domy pomocy społecznej (5 lipca 2017 r.) zajęła III miejsce. Swoje utwory wysłała na Międzynarodowy Konkurs "Kosciuszko Bicentenary", zorganizowany w 2017 r. Organizatorzy opublikowali jedno z nadesłanych przez nią opowiadań oraz wiersz na portalu „Puls Polonii” [11].
Fragmenty wspomnień Zofii Haliny Pieniak
Z lat młodości
- Pińkus Kawer był piekarzem, miał piekarnię i niewielki sklepik, gdzie sprzedawał oprócz pieczywa: chleb, chałki, bułki (kajzerki) oraz drożdżówki, cukierki różnego gatunku i smaku. A w letnie miesiące lody. Sklepik mieścił się w niewielkim drewnianym domu na małym placu porosłym trawą we wsi Przeździatka. Wieś była duża, rozległa, niedaleko stacji kolejowej, we wsi była cukrownia, młyn parowy, tartak, gisernia, kopyciarnia, mleczarnia i dość duży majątek ziemski Malewiczów.[12].
- Na Podlasiu od 27 do 31 grudnia były tzw. Święte Wieczory, nie wolno było wieczorami, a nawet w dzień prząść lnu, robić na drutach, prać, suszyć, młócić zboże, naprawiać sprzęt rolniczy i nie wolno było używać brzydkich słów, gniewać się na siebie i broń Boże, kłócić. Wieczorami spotykali się sąsiedzi, opowiadali różne opowieści, jak to było za ich młodych lat, starzy wspominali walki z ruskimi, o duchach, których było pełno wszędzie, śpiewano kolędy. W każdym dniu byli kolędnicy.[13].
Z procesu André Robineau
- - Wszystkie duże zakłady pracy musiały oddelegować jednego obserwatora. No i mnie wybrali - wspomina Zofia Pieniak, która w 1950 r. pracowała w biurze wodociągów przy urzędzie miasta. - Z każdego dnia procesu robiłam notatki, a później musiałam zdawać relację na masówce. Widownia była pełna, a na zewnątrz tłumy słuchały przy głośnikach.
- Jedynie Robineau miał adwokata z wyboru, warszawskiego prawnika, który przedstawił go jako francuskiego patriotę i podkreślał jego zasługi w walce z hitlerowcami. Sam Robineau mówił o swym podziwie dla Polski Ludowej. Zachodnia prasa, poza komunistyczną, podkreślała absurdalność zarzutów. Zofia Pieniak pamięta, że Robineau był cały czas uśmiechnięty: - Po twarzach innych oskarżonych widać było, że byli torturowani. Pamiętam matkę Klimczaka, w fufajce i walonkach, czołgała się w stronę sądu, błagając o litość dla syna. Strasznie płakała. [14]
Przypisy
- ↑ Nazwę miejscowości w tym czasie żartobliwie zmieniano w okolicy na „Pieniaków”, ponieważ w 1906 r. zamieszkali tu z rodzinami czterej bracia Pieniakowie, którzy przenieśli się z Osin koło Łukowa, by kupić w Brzozowie ziemię z parcelacji zadłużonego majątku Joanny i Józefa Wyszomirskich.
- ↑ Irena Zalewska, nauczycielka, prowadziła w czasie wojny tajne komplety. Zginęła tragicznie 12 sierpnia 1945 r. w wieku 27 lat. Osierociła dwójkę dzieci, w których wychowaniu pomagała H. Pieniak.
- ↑ Zginął tragicznie 1 maja 1950 r. w wieku 28 lat, gdy wystrzały z okazji święta 1 maja spłoszyły konia, na którym kłusował.
- ↑ . Wspomina o tym w swoim pamiętniku (Sekcja Rękopisów Książnicy Pomorskiej w Szczecinie, sygn. P–620).
- ↑ Zob. m.in.: Sprawa Robineau / Adam Zadworny. // „Gazeta Wyborcza”, dod. „Ale Historia”, 10 stycznia 2014 r. [online]. (Dostęp: 22.05.2022) oraz audycję Jolanty Rudnik w rozgłośni Polskie Radio Koszalin pt. „Zdrajca czy bohater”. Emisja 21.12.2016 r.
- ↑ Marcin Gigiel, Mamy nowych ambasadorów Szczecina. w Szczecinie.pl. [online] (05.07.2019). (Dostęp: 20.05.2022).
- ↑ Chór Politechniki Morskiej w Szczecinie - Są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi. Szczególnie w tak trudnym czasie…. [online]. (Dostęp 17.11.2022).
- ↑ Dzień pionierów miasta Szczecin. [online]. (Dostęp 17.11.2022).
- ↑ Karty od Gustawa Morcinka (12 szt.) oraz inne materiały z archiwum Zofii Haliny Pieniak (w tym: „Wspomnienie o Pisarzu” (S.1–2) spisane 9 kwietnia 2002 r.), sygn. Inw. akc. 2990.
- ↑ Zeszyty I–VII autorka podobno zniszczyła jako zbyt osobiste.
- ↑ Sylwetki uczestników Konkursu Kościuszkowskiego. Puls Polonii. [online. 31 października 2017].
- ↑ „Moja przyjaźń z Salką”. Rękopis. Z zasobów Sekcji Rękopisów – Muzeum Literackiego Książnicy Pomorskiej w Szczecinie, sygn. Rkps 1096
- ↑ „Pamiętnik Domu Kombatanta” z okresu 26.07.2012 – 31.12. 2013 r. Rękopis (45 edycja konkursu „Dzieje Szczecińskich Rodzin”). Z zasobów Sekcji Rękopisów – Muzeum Literackiego Książnicy Pomorskiej w Szczecinie (k. 97)
- ↑ Sprawa Robineau / Adam Zadworny. // „Gazeta Wyborcza”, dod. „Ale Historia”, 10 stycznia 2014 r. [online]. (Dostęp: 22.05.2022).
Bibliografia
- Archiwum Państwowe w Szczecinie:
- Boże Narodzenia Pani Haliny. Audycja TVP Oddział Szczecin, emisja 24 grudnia 2013.
- XX-lecie Domu Pomocy Społecznej „Dom Kombatanta” w Szczecinie. W: Dom Pomocy Społecznej „Dom Kombatanta im. gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza”. 03.06.2016. [online].
- Jankowski Piotr, Bohaterska rodzina. W: Wieści Sokołowskie. [online]. (20. 12. 2020). (Dostęp: 14.11.2022).
- Konkurs recytatorski pt. „Wiersze bliskie mojemu sercu”. W: Dom Pomocy Społecznej „Dom Kombatanta im. gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza”. 05.07.2017. [online].
- Krajewski Kazimierz, Łabuszewski Tomasz, „Żołnierze Wyklęci” Mazowsza i Podlasia 1944-1952. Warszawa 2011.
- Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie (kod zespołu: 65/1504): sygn. 2080, Akta osobowe (K), s. 358, 360-368.
- Opowieść Zofii Haliny Pieniak. NieZapomniane historie Szczecina. [online]. (Dostęp: 9.11.2020).
- Sylwetki uczestników Konkursu Kościuszkowskiego. W: Puls Polonii 31.10.2017. [online]. (Dostęp: 09.11.2020).
- Wojenna dziewczyna. Audycja Jolanty Rudnik, Polskie Radio Koszalin, emisja 01.11.2020 r.
- Zdrajca czy bohater. Audycja Jolanty Rudnik, Polskie Radio Koszalin, emisja 21.12.2016 r.
Zobacz też
Archiwum dźwiękowe ZBC "Pomerania":
- Wspomnienia Zofii Pieniak. Cz. 1
- Wspomnienia Zofii Pieniak. Cz. 2
- Wspomnienia Zofii Pieniak. Cz. 3
- Wspomnienia Zofii Pieniak. Cz. 4
- Wspomnienia Zofii Pieniak. Cz. 5
- Wspomnienia Zofii Pieniak. Cz. 6
- Wspomnienia Zofii Pieniak. Cz. 7


