Opera na Zamku w Szczecinie

Z Encyklopedia Pomorza Zachodniego - pomeranica.pl
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Opera na Zamku w Szczecinie
Opera na Zamku w Szczecinie
Fot. P. Gamdzyk
Wcześniejsze nazwy Operetka Szczecińska Towarzystwa Przyjaciół Teatru Muzycznego
Lokalizacja ul. Korsarzy 34, 70-540 Szczecin
Data powstania 1956
Zobacz na mapie.


Opera na Zamku w Szczecinie, jedyny teatr muzyczny w województwie zachodniopomorskim, działający od 1956 r.

Początkowo jako Operetka Szczecińska Towarzystwa Przyjaciół Teatru Muzycznego mieściła się przy ul. Potulickiej. Do zamku przeniosła się w 1978 r. W latach 20102015 przeprowadzono przebudowę Opery na Zamku w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego. Koszt inwestycji wyniósł ponad 69 mln zł. Podczas remontu hala Opery została ustawiona przy ul. Energetyków, by nie przerywać sezonu przedstawień. Powrót do zamku miał miejsce – 20 listopada 2015 r.

Opera na Zamku w Szczecinie, wnętrza. Fot. A. Słomski

Teatr ma trzy sceny i jest jednym z najnowocześniejszych teatrów muzycznych w Europie i jedynym teatrem europejskim mieszczącym się w zamku. Widownia sceny głównej ma 539 miejsc, w tym miejsca dla osób niepełnosprawnych Jej akustyka porównywana jest z akustyką w Operze Wiedeńskiej. Sala Kameralna im. Jacka Nieżychowskiego mieści 120 osób, Galeria Południowa (obecnie, na skutek porozumienia z Akademią Sztuki dotyczącego wystaw, nosząca nazwę Galeria O. mieści 200 osób. Odnowiono także zaplecze teatru, sale prób zespołów artystycznych i część administracyjną.

Pierwszym spektaklem zagranym w odremontowanej siedzibie był „Bal maskowy” Giuseppe Verdiego w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego. W roli Ulryki na scenie pojawiła się jedna z największych gwiazd polskiej opery – Małgorzata Walewska. Sezon artystyczny 2015/2016 obfitował w premiery i wydarzenia specjalne – teatr rekordowo zaprezentował siedem premier, w tym polskie prawykonanie opery Benjamina Brittena „Dokręcanie śruby”.

Opera na Zamku do tej pory zrealizowała ponad 230 premier oper, operetek, musicali, spektakli baletowych. Współpracuje z najwybitniejszymi realizatorami, znanymi na całym świecie: Michałem Znanieckim, Cathy Marston, Waldemarem Zawodzińskim, Michałem Znanieckim, Natalią Babińską, a także z Theater Vorpommern.

W ramach 60. urodzin, które Opera na Zamku obchodziła w 2017 r., na sezon 2016/2017 przygotowano ponad 100 wydarzeń dla 60 tys. widzów (między innymi premiery „Carmen”, „Dziadka do orzechów”, musicalu „Crazy for You” czy plenerowego megawidowiska „Pajace” Ruggera Leoncavalla, z udziałem śpiewaków amatorów, który można było zobaczyć w Teatrze Letnim oraz w kilku przestrzeniach miasta).

Opera regularnie organizuje też Wielki Turniej Tenorów z udziałem zagranicznych solistów, koncerty sakralne, koncerty „Sierpniowe przełomy”, prowadzone przez wybitnego krytyka filmowego Tomasza Raczka, czy koncerty „Tym, którzy nie powrócili z morza…” na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie.

Osiągnięcia

"Dzieci z dworca ZOO"

Spektakle Opery na Zamku zdobywają entuzjastyczne opinie recenzentów, także zagranicznych, między innymi: „Ruchu Muzycznego”, „Gazety Wyborczej”, „Polityki”, „Rzeczpospolitej”, Mitteloge.de, „Opernwelt”, „Dance Europe”, „Forum Opera” W 2013 r. płyta z nagraniem opery Stanisława Moniuszki „Verbum nobile” w wykonaniu muzyków Opery na Zamku otrzymała prestiżową nagrodę International Classical Music Awards, przyznawaną w branży fonografii klasycznej. Ceremonia wręczenia nagród odbyła się 18 marca w Mediolanie.

1. Opera na Zamku jest jedynym w Polsce teatrem muzycznym, który nagrał wszystkie opery Stanisława Moniuszki.

2. W 2014 r. chór Opery na Zamku został nominowany do nagrody jednego z najważniejszych magazynów operowych Europy – „Opernwelt” – w kategorii „Chór roku”.

3. W 2016 r. – otrzymano 270 tys. euro dofinansowania na wspólny projekt Opery na Zamku i niemieckiego partnera Theater Vorpommern (w ramach unijnego projektu Trans-Opera, program Interreg Południowy Bałtyk 2014–2020) na współpracę obu teatrów i pomoc w nawiązaniu kooperacji pomiędzy mniejszymi lokalnymi ośrodkami kulturalnymi po obu stronach Odry. Stanowiło to 85% kwoty całego projektu.

4. Sezon artystyczny 2015/2016 w Operze na Zamku został oceniony przez „Dziennik Teatralny” jako „największy sukces” w szczecińskich teatrach.

5. W 2018 r. – otrzymano blisko 3 mln euro na polsko-niemiecką sieć teatralną. Głównym celem sieci viaTEATRI jest podniesienie poziomu artystycznego i polepszenie wyposażenia technicznego trzech teatrów uczestniczących w sieci, by pozyskać więcej widzów. Oferta sieci obejmuje wspólne produkcje teatralne i występy gościnne oraz inscenizacje teatralne na tematy transgraniczne. Współpraca w ramach sieci viaTEATRI jest wspierana finansowo przez Unię Europejską, program Interreg V A Meklemburgia–Pomorze Przednie / Brandenburgia / Polska w ramach celu „Europejska Współpraca Terytorialna” Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (EFRR).

6. Po raz pierwszy w 60-letniej historii Opery na Zamku teatr zdobył prestiżową XI Teatralną Nagrodę Muzyczną im. Jana Kiepury, najważniejszą w polskim świecie muzyki klasycznej, za najlepszy spektakl 2016 r. – pierwszą polską inscenizację „Dokręcania śruby” Benjamina Brittena.
Oprócz tego artyści związani z Operą na Zamku zostali laureatami w następujących kategoriach:

- najlepszy reżyser – Natalia Babińska („Dokręcanie śruby”),
- najlepsza scenografia – Martyna Kander („Dokręcanie śruby”),
- najlepszy tancerz współczesny – Paweł Wdówka („Polowanie na czarownice”),
- najlepsza tancerka współczesna – Karolina Cichy-Szromnik („Polowanie na czarownice”).

"Pajace". Fot. P. Gamdzyk

7. W 2017 r. Opera na Zamku w Szczecinie została wyróżniona dwoma Bursztynowymi Pierścieniami podczas XXXVI edycji tego plebiscytu organizowanego przez „Kurier Szczeciński”! Publiczność uznała, że najlepszym spektaklem minionego sezonu artystycznego jest musical Opery „Crazy for You” George’a i Iry Gershwinów w reżyserii Jerzego Jana Połońskiego pod kierownictwem Jerzego Wołosiuka, a najlepszą aktorką/aktorem – Joanna Tylkowska-Drożdż w roli Neddy-Kolombiny w przedstawieniu „Pajace” Ruggera Leoncavalla w reżyserii Michała Znanieckiego.

8. W 2017 r. w ręce artystów Opery na Zamku trafiły także odznaczenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” otrzymali: solista Janusz Lewandowski, kierownik baletu Karol Urbański oraz tancerki Karolina Cichy-Szromnik i Ksenia Naumets; honorowe odznaki „Zasłużony dla Kultury Polskiej”: soliści Tomasz Łuczak i Piotr Zgorzelski, kierowniczka chóru Małgorzata Bornowska, kierowniczka działu kostiumów i charakteryzacji Agata Tyszko, muzycy orkiestry Andriy Moroz i Mykhaylo Tsebriy (także bibliotekarz orkiestry), akompaniatorka Irina Paliwoda oraz tancerki Klaudia Batista i Monika Marszałek. Dyplomem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego uhonorowana została Ewelina Drozdowska.

9. W 2018 r. w Operze na Zamku odbył się międzynarodowy festiwal tańca współczesnego „Tanztendenzen”, do którego Opera na Zamku dołączyła po 25 latach jego istnienia. W kilku przestrzeniach teatru swoje wizje świata pełne kontrastów przedstawili najlepsi z najlepszych: tancerze i choreografowie ze Szwecji, Niemiec, Holandii, Izraela czy Szwajcarii.

10. W 2018 r. Opera na Zamku otrzymała dwie nagrody XII Teatralnych Nagród Muzycznych im. Jana Kiepury:
- Agata Uchman – kostiumy,
- Maciej Glaza – najlepszy tancerz (pozostałe formy taneczne).

11. W 2018 r. – Bursztynowy Pierścień od jury za najlepszy spektakl sezonu 2017/2018 dla „Dzieci z dworca ZOO”, spektakl baletowy w inscenizacji i choreografii Roberta Glumbka.

12. W 2019 r. – aż 11 nominacji (najwięcej w Polsce) w konkursie XIII Teatralne Nagrody Muzyczne im. Jana Kiepury. Nagrody otrzymali:
- Robert Glumbek – najlepsza choreografia, „Dzieci z dworca ZOO”,
- Karolina Cichy-Szromnik – najlepsza tancerka (pozostałe formy taneczne), Christiane F. w „Dzieciach z dworca ZOO” R. Glumbka,
- Bożena Bujnicka – najlepszy debiut śpiewaczki, Iris w „Guru” L. Petitgirarda,
- Rafał Pawnuk – najlepszy debiut śpiewaka, Guglielmo w „Così fan tutte” W.A. Mozarta.
To największa liczba zdobytych nagród w Polsce.

13. Opera na Zamku organizuje też świetnie odbierane przez publiczność (także przyjezdną) cykliczne plenerowe koncerty: „Tym, którzy nie powrócili z morza”, „Sierpniowe Przełomy”, prowadzone przez znanego krytyka muzyki filmowej Tomasza Raczka, oraz Wielki Turniej Tenorów (turniej z udziałem polskich i zagranicznych artystów), gromadzący wielotysięczną publiczność.

Letni Festiwal Operowy. Fot. Tomasz Seidler

14. Niewątpliwym sukcesem Opery na Zamku jest także dotarcie do publiczności z całej Polski i zagranicznych turystów podczas organizowanego od 2018 r. Letniego Festiwalu Operowego w Kołobrzegu i Świnoujściu. Kurorty to doskonałe miejsca na pokazanie artystycznych możliwości jedynego w regionie teatru muzycznego i uprzyjemnienie czasu wczasowiczom. Do tej pory w nadmorskich miejscowościach brakowało tak dużych widowisk ze sfery kultury wysokiej. Opera na Zamku zaproponowała repertuar lekki, festiwal jest bowiem przeznaczony nie tylko dla wiernych miłośników opery. Koncerty i spektakle obejrzało kilka tysięcy widzów. Widowiska były darmowe dzięki wsparciu władz województwa, Świnoujścia i Kołobrzegu oraz partnerów Opery na Zamku.

15. W 2019 r. dyrektor Opery na Zamku, Jacek Jekiel, został koordynatorem obchodów Roku Moniuszkowskiego w Zachodniopomorskiem. Powołany został przez dyrektora Teatru Wielkiego – Opery Narodowej, Waldemara Dąbrowskiego. Na terenie regionu odbyło się blisko 100 spektakularnych wydarzeń muzycznych, a w samej siedzibie Opery m.in. premiera „Wieczoru baletów polskich”, którego częścią był także zapomniany przez inne teatry spektakl baletowy „Na kwaterunku” Stanisława Moniuszki w imponującej inscenizacji i choreografii Roberta Bondary. Jesienią do Opery na Zamku na nietuzinkowy Festiwal Moniuszko Inspiration! (czyli Moniuszko na jazzowo, folkowo, sakralnie etc., Międzynarodowa Gala Operowa – oraz, jako zwieńczenie tego niezwykłego projektu, koncert nadzwyczajny Aleksandry Kurzak z Markiem Ruszczyńskim) przybyło do siedziby teatru około 3 tys. widzów. W tym samym roku dyrektor Opery na Zamku (Jacek Jekiel) został I wiceprezesem Stowarzyszenia Dyrektorów Teatrów.

16. W 2020 r. podczas epidemii koronawirusa Opera na Zamku zaczęła jeszcze intensywniej działać w internecie. Umieszcza w mediach społecznościowych zwiastuny filmowe spektakli, archiwalne wywiady, ciekawostki, nagrane przez artystów filmiki, najpiękniejsze plakaty, które powstały do premier, czy perełki z archiwum. Daje też widzom możliwość „spotkania się” z artystami poprzez wywiady, które są aktualnie regularnie (oczywiście wirtualnie) przeprowadzane i publikowane przez media w internecie. Dzięki nim wiadomo, kto obecnie czym się zajmuje i jak organizuje sobie pracę artystyczną w domu. Ci, którzy śledzą stronę Opery na Zamku, mogą zajrzeć także w prywatne życie solistek, solistów, tancerzy i innych artystów. Teatr przystąpił do ogólnopolskiej akcji „Light the Sky” w podziękowaniu wszystkim pracownikom ochrony zdrowia za ich poświęcenie w walce z koronawirusem. Wieczorem 1 maja na niebie nad Operą na Zamku rozbłysło świetliste serce. Była to też manifestacja tego, w jak dramatycznej sytuacji znaleźli się artyści i inni pracownicy kultury w tym strasznym czasie odizolowania od żywej kultury. Wydarzenie to pokazywały media lokalne i ogólnopolskie. Od 5 maja na platformie VOD Teatru Wielkiego można oglądać online spektakl baletowy „Na kwaterunku” Stanisława Moniuszki w choreografii i inscenizacji sławy młodego pokolenia, Roberta Bondary. Teatr Wielki – Opera Narodowa zaprosił Operę na Zamku jako jedną z nielicznych do pokazania spektaklu z okazji 201. urodzin naszego wybitnego kompozytora. Do końca 2020 r. można to przedstawienie oglądać także na kanale Opery na Zamku w serwisie YouTube.

17. W 2020 r. Opera na Zamku w Szczecinie jako jedna z pierwszych kulturalnych instytucji w kraju zadeklarowała swoją pomoc dla pacjentów oraz pracowników służby zdrowia. Pracownia krawiecka przystąpiła do pracy. Od połowy marca szyje elementy ochrony osobistej dla pracowników ochrony zdrowia i pacjentów: maseczki, czepki ochronne na głowę i ochraniacze na obuwie. Do czasu złożenia wniosku uszyto już kilkanaście tysięcy pakietów ochronnych różnego rodzaju. Opera na Zamku kupiła też i przekazała szpitalowi przy ul. Unii Lubelskiej podkłady medyczne na łóżka szpitalne.

Opera na Zamku stała się jednym z prekursorskich teatrów muzycznych w Polsce. W ciągu ostatnich pięciu lat na jej scenie pojawiły się trzy prapremiery, w tym jedna światowa: „Dokręcanie śruby”, „Guru” Laurenta Petitgirarda (premiera światowa) i „Proces” Philipa Glassa. Prapremiery doczekały się entuzjastycznych opinii publiczności i recenzentów:

"Dokręcanie śruby". Fot. Marek Grotowski

Dokręcanie śruby”:

Był to bezapelacyjnie najlepszy spektakl w tym sezonie, nie, w zasadzie od wielu sezonów, który mogliśmy zobaczyć, włączając w to renomowane sceny. (Mitteloge.de)
Ta opera jest horrorem precyzyjnym niczym proza Stephena Kinga. (Rzeczpospolita)
Ten kameralny spektakl jest jedną z najlepszych realizacji, jakie widziałam w polskich teatrach w tym sezonie. (Polityka)
Szczecińskie „Dokręcanie śruby” to bardzo dobry spektakl. Piękna, ale jednocześnie tajemnicza i niepokojąca muzyka Brittena pozostaje na długo. (Więź)
"Guru"

Guru”:

Guru jest niestety jedną z tych rzadkich oper, które nie znęcają się nad tekstem, śpiewakami czy widzami i które nie przyozdabiają się ani żadną modną ani żadnymi modnymi gadżetami; jest to również opera, która nie wymazuje niedawnej przeszłości, ale przypomina sobie, że ten gatunek został wyniesiony we Francji na szczyty przez Debussy'ego, Honeggera lub Messiaena. (Forum Opera)
Na szczęście "Guru" Laurenta Petitgirarda nie jest skażone natrętną faktografią. Ten utwór cechuje to, co przez wieki decydowało o wartości różnych dzieł operowych – umiejętność nadania przedstawionym cech symbolicznych, wzniesienie się na inny niż doraźny poziom postrzegania. (onet.pl)
Nie sposób zaprzeczyć, że jest to dzieło wybitne. Mroczne, fascynujące, pochłaniające i miażdżące widza, który (przy współczesnej popularności wielu tekstów kultury skupionych wokół tematyki manipulacji oraz przy znajomości książek lub dokumentów o scjentologach, filmów takich jak głośna „Colonia" Floriana Gallenbergera czy spektakli o „rodzinie" Mansona, jak choćby lokalny, szczeciński projekt „Kalifornia nieśmiertelni") nie może się spodziewać, że opera Petitgirarda będzie mieć taką siłę oddziaływania. (Dziennik Teatralny)
"Proces". Fot. P. Nykowski

Proces”:

Po pasjonującym „Dokręcaniu śruby” (…) Opera na Zamku znów zaskoczyła nie tylko szczecińskich widzów ciekawym wyborem repertuarowym. Stosunkowo nieduże wnętrze zamkowego teatru wydaje się być idealnym wnętrzem dla tych kameralnych oper współczesnych, w których słowo splata się z muzyką, niosąc ważne treści. (Ruch Muzyczny)
Otrzymaliśmy zatem kolejny dowód na konsekwencję nadodrzańskiej opery w spełnianiu programowych założeń, zgodnie z jakimi tradycyjnemu repertuarowi (z „Carmen", „Balem maskowym" i „Cosi fan tutte" na czele) miały towarzyszyć dzieła współczesne, w których realizacji Opera na Zamku celuje. (Dziennik Teatralny)
Szczecińska Opera na Zamku w swoich zamierzeniach programowych jest konsekwentna. Obok tradycyjnego repertuaru operowego, gdzie Puccini sąsiaduje z Verdim i Bizetem, od kilku sezonów proponuje nam nurt współczesny. Po „Dokręcaniu śruby” B. Brittena i „Guru” L. Petitgirarda otrzymaliśmy świetny „Proces” Ph. Glassa. Muzyczne apetyty rosną. (Więź)
Sam Philip Glass (…) nie był obecny na premierze w Operze na Zamku w Szczecinie, ale zaraz po niej umieścił zdjęcia ze spektaklu na Twitterze. Z odpowiednią porcją lajków oczywiście. (Onet.pl)

18. Pod koniec 2020 i na początku 2021 r. podczas zamknięcia instytucji kultury Opera na Zamku dotarła do widzów spoza regionu poprzez regularnie umieszczane w sieci spektakle, nie tylko zrealizowane wcześniej i zarejestrowane w najwyższej jakości („Proces”, „Traviata”, „Cosí fan tutte”), ale i przygotowała kameralne spektakle skierowane do „żywego” widza, jak i publiczności internetowej. W sieci pojawiły się recitale „Pieśń wschodnia” i „Klucz do poezji”, w sieci i na scenie: „Wizje miłości / Mity” w inscenizacji i choreografii ikony polskiej choreografii – Zofii Rudnickiej, a także „Eugeniusz i Tatiana – Zakręt”, spektakl na motywach opery P. Czajkowskiego – eksperyment na czas pandemii, „pocięta” opera przez reżyserkę Pię Partum. Kierownictwo muzyczne ostatniego spektaklu objął dyrektor artystyczny Opery na Zamku Jerzy Wołosiuk. Na etapie składania wniosku przygotowywane są kolejne spektakle, które będą mogły zaistnieć w przestrzeni ogólnopolskiej i międzynarodowej. Obie wspomniane premiery otrzymały świetne recenzje. Poniżej wybrane:


Wizje miłości / Mity":

"Wizje miłości / Mity" to właściwie dwa spektakle, wyraźnie oddzielone od siebie, zatem nieprzypadkowo i ja postanowiłam je rozdzielić. Nie mam nic przeciwko takiej koncepcji – przeciwnie, wydaje mi się, że jest to nie tylko nowatorskie, ale i odważne posunięcie. To co łączy Wizje miłości i Mity to oczywiście tematyka, czyli przeróżne oblicza miłości, ale także muzyka największych polskich kompozytorów. Części przedstawienia, chociaż odrębne, mają więc wspólne ogniwo, zaś kontrasty pomiędzy scenami sprawiają, że widz jest nieustannie zaciekawiony. (Orfeo.com)
Zespół baletowy Opery na Zamku już wielokrotnie pokazał swoje wysokie umiejętności. Nie zabrakło ich także w tym spektaklu. Przy minimalistycznej scenografii i kameralnej muzyce bez orkiestrowych szaleństw, tym bardziej skupiamy się tancerzach, ich grze. Może dlatego odczuwamy lekki niedosyt. Chciałoby się więcej, dłużej, mocniej. Chociaż taka kameralna koncepcja też ma swoje uroki. To taneczne pocztówki, które pozwalają zobaczyć kunszt tancerzy. (Dziennik Teatralny)
Wizje miłości mają kameralny charakter, są – powiedziałbym – intymne. Kiedy ogląda się je na ekranie komputera, widać nie tylko taniec, ale także twarze tancerzy i mięśnie ich ciał, które nie kłamią. Widać też, jakimi środkami aktorskimi dysponują. (taniecPolska.pl)

Eugeniusz i Tatiana – Zakręt”:

Ogromne brawa, które rozległy się po zakończeniu, świadczyły o tym, jak bardzo spektakl poruszył widownię. Było bowiem co podziwiać – przede wszystkim znakomitych wykonawców ról, wszystkich bez wyjątku, oraz kameralną orkiestrę, która, kierowana przez Jerzego Wołosiuka, wydobyła całe piękno muzyki, którą usłyszeliśmy tego wieczoru. Z pewnością docenione zostało również nowe przedstawienie dawno znanej historii. Jednak zawsze najbardziej zapadające w pamięć i najpiękniejsze są miłości niespełnione. (Presto)
Pod względem dramatycznym jest to jednak coś innego niż oryginał, te wszystkie zbiorówki, chóry i tańce mają przecież swoją rolę w konstrukcji formy. Ale jakoś się to wszystko trzyma, najważniejsze węzły akcji są, emocje też. (Polityka)
Pia Partum miała trudne zadanie - jak pociąć "Eugeniusza Oniegina" bez szkody dla sztuki. Wybrnęła z tego zadania bardzo dobrze. Równie trudne zadanie miał Jerzy Wołosiuk odpowiadający za muzykę. Zrezygnował z orkiestry symfonicznej na rzecz zespołu kameralnego i zaaranżował muzykę tak, że wcale nie mamy wrażenia, że czegoś nam brakuje. Muzyka jest przejmująca, emocjonalna, jak u Czajkowskiego, pięknie ilustruje wydarzenia na scenie i towarzyszy im jako szósty bohater. (…) Trudno było sobie wyobrazić, że można to przedstawienie zrobić w taki sposób i zyskać bardzo dobry efekt. A jednak eksperyment się udał. (Dziennik Teatralny)
Pia Partum, która dwa lata temu reżyserowała w Operze na Zamku „Proces” z muzyką Philipa Glassa (wtedy umieszczając akcję w nowoczesnym biurowcu) szukała opery, którą można zrealizować w obecnych warunkach, nie deformując drastycznie jej treści i przekazu. Wybrała właśnie dzieło Czajkowskiego i choć pewnie możemy się spodziewać głosów krytycznych przeciwników tak poważnych skrótów i zmian, warto mimo wszystko zapoznać się z „Egeniuszem i Tatianą” czy to na żywo, czy też w wersji online. (wszczecinie.pl)
Eugeniusz i Tatiana — Zakręt to interpretacja, którą warto obejrzeć. Otrzymujemy esencję smutnej historii bohaterów, przy czym mimo dokonanych zmian nie tracimy ważnych elementów opowieści. Kameralna obsada — zarówno na scenie, jak i w kanale orkiestrowym — stworzyła intymny nastrój wspaniale współgrający z treścią, pozwalający na to, by zatracić się w tej nieszczęśliwej historii. (Orfeo.com)

Nowatorskie spektakle Opery na Zamku uczestniczą w festiwalach krajowych i zagranicznych. „Dokręcanie śruby” Benjamina Brittena zostało pokazane na XXIV Bydgoskim Festiwalu Operowym, który ściąga do Bydgoszczy sympatyków sztuki operowej z całej Polski, oraz na III Międzynarodowym Festiwalu Oper Kameralnych w Operze Kameralnej w Sankt Petersburgu w 2018 r. – jednym z najważniejszych wydarzeń operowych w życiu kulturalnym tego miasta. W 2019 r. spektakl ten można było zobaczyć podczas pierwszego Biennale THEATER HANSE 2019 w Theater Vorpommern w Stralsundzie. Na festiwalu pokazano najbardziej znaczące pod względem artystycznym spektakle teatrów z regionu Morza Bałtyckiego (z Sankt Petesburga, Wilna, Berlina, Tartu, Oslo).

Od 2018 r. Opera na Zamku bierze także udział w Polsko-Niemieckich Dniach Teatru. Projekt ten jest wspólnym przedsięwzięciem teatru w Schwedt, Opery na Zamku w Szczecinie oraz Teatru Pomorza Przedniego w ramach sieci teatralnej viaTEATRI. Wszystkie przedstawienia dla polskich i niemieckich widzów prezentowane są bez barier językowych. W ubiegłym roku na XXVII Bydgoski Festiwal Operowy zaproszenie otrzymał spektakl „Proces” Ph. Glassa.

Jak już zauważyli krytycy muzyczni, Opera na Zamku w Szczecinie pod każdym względem nie boi się przekraczania granic w każdym rozumieniu. Jej spektakle przyciągają widzów i recenzentów z całej Polski i Europy. W ten sposób jeden z mniejszych teatrów w kraju wyznacza nowe ścieżki w dziedzinie kultury muzycznej, wystawiając tytuły znane i lubiane, ale jednocześnie popularyzując współczesną operę na bardzo wysokim poziomie artystycznym, o czym świadczą liczne nagrody w prestiżowym i jedynym w Polsce konkursie świata muzyki klasycznej – Teatralnych Nagrodach Muzycznych im. Jana Kiepury. Dzięki temu Opera na Zamku, realizatorzy w niej pracujący lub współpracujący, dyrektorzy decydujący o nowych premierach oraz sami artyści stali się regularnymi gośćmi nie tylko lokalnych, ale i ogólnopolskich mediów: stacji radiowych i telewizyjnych (TVP Kultura, TVN24, Polsat, ogólnopolskie programy informacyjne TVP, Polska Agencja Prasowa, RMF Classic, Radio Nowy Świat, RMF, TOK FM, Radio Złote Przeboje, Informacyjna Agencja Radiowa, Polskie Radio 1, Polskie Radio 2, Polskie Radio 3, Polskie Radio 4, Polskie Radio 24, Polskie Radio dla Zagranicy, Onet.pl, „Rzeczpospolita” czy „Gazeta Prawna”, „Wprost”, „Puls Biznesu” i „Ruch Muzyczny”) – opiniotwórczych programów kulturalnych, informacyjnych i publicystycznych, prowadzonych przez znanych dziennikarzy zajmujących się tematyką kulturalną. Obszerne informacje i wywiady pojawiają się też w najbardziej popularnych i specjalistycznych wortalach teatralnych – niezbędnikach każdego miłośnika kultury i sztuki. Polsko-niemieckie projekty przyciągają publiczność zza Odry, a koncerty „Tym, którzy nie powrócili z morza…”, Wielki Turniej Tenorów, Letni Festiwal Operowy w nadmorskich kurortach czy koncert „Sierpniowe Przełomy” – publiczność z całego województwa zachodniopomorskiego oraz zagranicznych turystów. Opera na Zamku to teatr z ogromnymi ambicjami, ciekawymi pomysłami i planami, długofalową wizją i pasją, który umie działać intensywnie także w sieci podczas epidemii. Niezmiernie zaskakuje repertuarem, śmiałymi realizacjami i własnym, nigdy nie kopiowanym przepisem na sukces; teatr, w którym dzieją się niekonwencjonalne, ważne rzeczy, promujące Szczecin godnie i skutecznie na kulturalnej mapie Polski i wnoszące niewymierny wkład w popularyzowanie wybitnej współczesnej opery w całym kraju, a także za granicą. O szczecińskiej Operze na Zamku jest głośno w naszym regionie i w całym kraju także dzięki jej intensywnej działalności w internecie podczas zamknięcia instytucji kultury z powodu epidemii koronawirusa.

19. W 2021 r. na trzech zgłoszonych artystów przez Operę na Zamku w Szczecinie do jubileuszowego, najbardziej prestiżowego w kraju konkursu w dziedzinie muzyki klasycznej za 2020 rok XV Teatralne Nagrody Muzyczne im. Jana Kiepury, organizowane przez Mazowiecki Teatr Muzyczny– trzech zostało nominowanych. Doceniono artystów współtworzących premierę operę "Romeo i Julia" Ch. Gounoda w reżyserii Michała Znanieckiego. To Victoria Vatutina, tytułowa Julia w kategorii „najlepsza śpiewaczka operowa”, Pavlo Tolstoy, tytułowy Romeo w kategorii „najlepszy śpiewak operowy” i Franck Chastrusse Colombier w kategorii „najlepszy dyrygent”, kierownik muzyczny i dyrygenta „Romea i Julii”.

Zobacz też

Linki zewnętrzne